Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy.
Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie
i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».
Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami».
Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».
Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, © Wydawnictwo Pallottinum
By codziennie mogli Państwo otrzymywać tekst Ewangelii, prosimy się zarejestrować : ewangelia.org
„Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy”. Dlaczego ludzka miara wielkości różni się od Bożej miary? My szukamy wielkości przez porównanie się z innymi. Oceniamy, wywyższamy się, albo usprawiedliwiamy, że inni są gorsi. W pogoni za prestiżem, władzą, życiem doczesnym szukamy szczęścia. Dlaczego Jezus każe nam oceniać się miarą dziecka? Choćby z dwóch powodów. Każde dziecko stoi w centrum uwagi rodziców – tak samo i każdy z nas w oczach Boga Ojca. Ale też dziecko bezgranicznie ufa swoim rodzicom. Stawiać w centrum miłość Ojca i nasze zaufanie do Niego – oto miara wielkości.
