Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»
Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».
Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.
I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, © Wydawnictwo Pallottinum
By codziennie mogli Państwo otrzymywać tekst Ewangelii, prosimy się zarejestrować : ewangelia.org
„Napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili”. Może nas dziwić ten zakaz, skoro Jezus przyszedł, aby stać się Zbawicielem wszystkich. Nie miał względu na osoby, a tu zabrania swoim uczniom głoszenia tej prawdy, którą Piotr wyznał. Patrzymy na to w ten sposób, bo znamy całą Ewangelię i cały proces odkupienia świata. A przecież przed uczniami jeszcze zapowiadana Pascha Jezusa. Inny Ewangelista podkreśla, że Piotr usłyszawszy tę zapowiedź, chciał mocno Jezusa odwieść od tego. Usłyszał mocne napomnienie Jezusa, aby nie czynił swego obrazu Zbawiciela. Uznaję Jezusa za jedynego Zbawcę bezwarunkowo?
