Tak jak usłyszeliśmy na ostatniej konferencji, pod koniec aktu ofiarowania kapłan wypowiada słowa kilku modlitw. Pierwsza z nich to tzw. modlitwa Azariasza, która przez to, że jest wypowiadana szeptem, nie jest znana szerszej grupie wiernych. Aby przybliżyć, jej symbolikę, chciałbym przytoczyć jej tekst: „Przyjmij nas, Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym; niech nasza Ofiara tak się dzisiaj dokona przed Tobą, Panie Boże, aby się Tobie podobała”. Jest to modlitwa skruchy, a kapłan wypowiadając jej słowa pochyla się nad ołtarzem. Ten właśnie skłon, jest znakiem uniżenia, pokory i świadomości własnej grzeszności, ale zarazem aktem wypraszania, aby składane ofiary spodobały się Panu, ponieważ kapłan modli się tu nie tylko w swoim imieniu, ale także w imieniu wszystkich uczestniczących w zgromadzeniu.
Po modlitwie Azariasza i ewentualnym okadzeniu jest jeszcze jeden cichy obrzęd zwany lavabo, czyli obrzęd obmycia rąk. Do kapłana podchodzą ministranci i polewają mu ręce wodą oraz podają ręczniczek do ich wytarcia. Ta modlitwa zwykle przywodzi na myśl mękę naszego pana i gest Poncjusza Piłata przed tłumem. Ale w rzeczywistości jest to gest rytualny powiązany z modlitwą Psalmu 51: „Obmyj mnie Panie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego”.Obrzęd ten został wprowadzony w związku z obmywaniem rąk po odbieraniu najróżniejszych darów przynoszonych dla potrzebujących czy na potrzeby parafii. Były to produkty spożywcze tj. mąka, owoce i warzywa, które kapłan brał w ręce, a potem je obmywał, aby godnie sprawować Eucharystię. Dziś, mimo że takie dary do ołtarza przynoszone są bardzo rzadko, to wspomniany gest ma również duchowe znaczenie, które możemy scharakteryzować następująco: Panie Boże, pragnę uczestniczyć w tych najważniejszych i najświętszych tajemnicach, które nam przekazałeś, proszę obmyj mnie z grzechu, bo w nim nie jestem godny uczestniczyć w tych Misteriach.
Zwieńczeniem ofiarowania jest modlitwa nad darami, oraz poprzedzający ją dialog kapłana z uczestnikami zgromadzenia eucharystycznego, który brzmi: „Módlcie się aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec Wszechmogący”, na co my odpowiadamy: „Niech Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła świętego”. Przytaczam ten dialog, który zapewne wszystkim jest nam znany, ale chciałbym zwrócić uwagę na pewien istotny szczegół. Kapłan modli się słowami: moją i waszą ofiarę, a nie używa uproszczenia naszą ofiarę. Jest to podyktowane tym, że kapłan celebruje Eucharystię posiadając święcenia prezbitera czyli kapłaństwo urzędowe i występuje w roli in persona Christi, czyli w imieniu Jezusa. Natomiast my wszyscy mamy w sobie kapłaństwo powszechne z chrztu, które daje nam prawo do pełnego uczestnictwa we Mszy świętej.
Tak jak wspomniałem wcześniej, Obrzędy Ofiarowania, kapłan kończy Modlitwą nad darami. I podobnie jak Kolekta kończąca obrzędy wstępne, zbierała w jedno nasze intencje, tak teraz celebrans zbiera nasze prośby w modlitwie, która bierze pod uwagę także szczególne okoliczności dnia i ponownie prosi Boga, aby przyjął dary, które składamy przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Następnym elementem Mszy świętej jest Liturgia Eucharystyczna, ale o tym postaram się opowiedzieć na następnej konferencji.
