Zanim zaczniemy omawiać poszczególne elementy Mszy Świętej spróbujmy zastanowić się, czym tak naprawdę jest Eucharystia. Dlaczego jest taka ważna i tak ważne jest w niej nasze uczestnictwo? Zagadnieniami, które chcemy przedstawiać w pigułkach, wielcy ludzie Kościoła badali przez całe swoje życie. Z tego też względu wiemy, że nie wyczerpiemy tematów w tak krótkich opracowaniach. Chcemy tylko wykrzesać iskrę, która we wszystkich rozpali ogień poznania. Wskażemy, że takie zagadnienia jak: „Eucharystia jako ofiara”; „Czynny udział w Eucharystii”; „Eucharystia jest świętą ucztą”; „Eucharystia jest zapowiedzią i zadatkiem wiecznego zbawienia” wymagają naszego zainteresowania.
Eucharystia jest prawdziwą ofiarą dziękczynienia i uwielbienia. Mało tego: w każdym elemencie tej ofiary prawdziwie jest obecny Jezus Chrystus.
W Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego czytamy: „W sprawowaniu bowiem Mszy Świętej, w której zostaje utrwalona ofiara Krzyża, Chrystus jest rzeczywiście obecny w samym zgromadzeniu zebranym w Jego imię; w osobie szafarza, w swoim słowie, a w sposób substancjonalny i trwały pod postaciami eucharystycznymi”(OWMR, 27). Zgromadzenie zebrane w Jego imię. To my wszyscy: głodni, spragnieni, biedni, bogaci, zdrowi, chorzy. Ale to, co jest najważniejsze: przychodzimy, aby spotkać się z naszym Bogiem, naszym Panem. Spotkać się i razem z Nim złożyć ofiarę Bogu Ojcu. Ofiarę jaką jest sam Pan Jezus. Ofiarę, którą składamy z Panem Jezusem. Ofiarę, którą możemy złożyć i zrozumieć jej sens tylko i wyłącznie za sprawą Ducha Świętego. Bez Niego nie będzie cudu eucharystycznego, tej przemiany czyli przeistoczenia wina i chleba w przenajświętszą Krew i przenajświętsze Ciało Jezusa Chrystusa. Przeistoczenie dokonuje się, niezależnie od wiary i postawy uczestników-obserwatorów. Mogą nie dowierzać, mogą nie rozumieć tego, co się dzieje na ołtarzu. Duch Święty i tak działa. Jednocześnie pomaga nam wierzącym zobaczyć to całe piękno, tę tajemnicę cudu eucharystycznego oczami wiary.
Musimy mieć pełną świadomość, że nasz Pan Jezus Chrystus sam stał się Kapłanem, Ołtarzem i Barankiem ofiarnym. Pan zechciał zespolić we Mszy Świętej całą tajemnicę paschalną, to znaczy całe swoje dzieło odkupieńcze, którego kulminacją jest ofiara Krzyża i zmartwychwstanie.
Kościół celebruje Eucharystię jako ofiarę dziękczynienia i uwielbienia. Pięknie opisał to święty Jan Paweł II w Encyklice „Ecclesia de Eucharistia”: „Nawet wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata. Jednoczy niebo z ziemią. Zawiera w sobie i przenika całe stworzenie. Syn Boży stał się człowiekiem, aby w najwyższym akcie uwielbienia przywrócić całe stworzenie Temu, który je uczynił z niczego. I w ten sposób On – Najwyższy i Wieczny Kapłan – wchodząc do odwiecznego sanktuarium przez swoją krew przelaną na Krzyżu, zwraca Stwórcy i Ojcu całe odkupione stworzenie. Czyni to przez posługę kapłańską Kościoła, na chwałę Najświętszej Trójcy. Świat, który wyszedł z rąk Boga Stwórcy, wraca do Niego odkupiony przez Chrystusa” (EdE 8).
Uczestnictwo we Mszy św. daje nam możliwość proszenie Boga, aby wzmacniał naszą osobistą wiarę i wiarę całego Ludu Bożego. Zachęca nas, byśmy współcierpieli z tymi, którzy cierpią, docierali z Chrystusem do wszystkich dotkniętych jakąś potrzebą, byśmy towarzyszyli chorym, którzy są prawdziwą skałą Kościoła, byśmy nie czuli się obco wobec kogokolwiek, ponieważ Ofiara Krzyża uczyniła nas synami Bożymi w Chrystusie, a więc, w konsekwencji naprawdę braćmi wszystkich ludzi. Dlatego hojnie ofiarujmy na każdej Mszy św. naszą pracę i odpoczynek, chorobę i zdrowie, sukcesy i porażki, radości i przeciwności, którymi naznaczona jest nasza codzienność. Czyńmy to również w imieniu tych, którzy nie znają Chrystusa, za tych, którzy o Nim zapominają, dla tych którzy być może Go znieważają. Czerpmy z Ofiary Eucharystycznej siłę do udziału w dobrej walce po stronie pokoju i miłości, do której zostaliśmy wezwani.
