Obecny w nowy sposób
Pamiętamy opis budowania wieży Babel (Rdz 11, 1-9). „«Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba„. Relacja biblijna pokazuje społeczność ludzką, pragnącą uniezależnienia się od jedynego i prawdziwego Boga. Grzech budowniczych miasta bardzo przypominał grzech pierwszych rodziców z Rdz 3. Tam też ludzie dążyli do autonomii wobec Boga oraz do dorównania Mu. Jednak tym razem grzech miał charakter kolektywny. Mieszkańcy miasta Babel budowali wieżę jako pomnik swej pychy. Swoista manifestacja niezależności od Boga. W literaturze targumicznej, apokryficznej i rabinicznej pojawił się też zaskakujący wątek, że budowa wieży była tak naprawdę zuchwałą i świętokradzką próbą wejścia człowieka do nieba.
Jedyną drogą do nieba jest Jezus. W rozmowie z Nikodemem mówi o tym, że tylko On ma taką moc: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego” (J 3, 13). Jego droga, gdy przyjął naszą naturę, była odwrotna do pychy budowniczych Babel. Stał się „posłusznym aż do śmierci, i to śmierci na krzyżu” (Flp 2, 8). (Film radziecki: babcia mówi do młodego człowieka: tylko ta droga jest prawdziwa, która prowadzi do kościoła – bo tu jest Jezus)
Na tę drogę z Nim wchodzimy przez chrzest, a potem w głębokiej jedności przez Eucharystię. Ew: pożegnanie, które apostołów napełniło radością. Dlaczego? Bo odszedł i jednocześnie pozostał z nami. Jezus wszędzie? Jak słońce, jednocześnie i tu i tam… Eucharystia – jej znaczenie na tej drodze pielgrzymowania…. Gdy oddamy nasze serca Jezusowi, one stają się Jego własnością. Należą już do Niego, do wieczności.
Czy spoglądnie w niebo musi być naznaczone zapominaniem o ziemi? Błąd apostołów z I czyt: mamy żyć niebem, a nie tylko w nie się gapić… Czym jest więc niebo? Jeden z niemieckich teologów napisał, trochę poetycko: Bóg osiągnięty jest niebem, Bóg upragniony czyśćcem, Bóg utracony – piekłem. Niebo jest więc tam, gdzie jest Bóg i gdzie człowiek cieszy się pełnią Jego obecności. (Eucharystia – serca).
Jezus powraca do Ojca. To także nasz los i nasza przyszłość. Bo kto z nas, o odrobinie wiary i zdrowych zmysłach, odpowie TAK na pytanie: Chcesz iść do piekła?! Spoglądanie w niebo nie może więc być połączone ze sceptycyzmem (to się nie uda) czy negacją podążania tam (to nie ma sensu).
„Dwóch zakonników rozmawiało o niebie. Młodszy, przypomniawszy słowa Jezusa o tym, że <w domu Ojca jest mieszkań wiele>, westchnął sentymentalnie: – Och, gdybym wiedział, jak wyglądają te mieszkania! – Rozmaicie, mój drogi – odparł starszy – one są bardzo zróżnicowane” (Znikomki nr 29).
Niebo = Dom, w którym Jezus przygotował dla nas mieszkanie. Dobrze, że możemy spojrzeć w niebo i żyć ze świadomością, że każdy dzień jest krokiem w stronę naszego Domu. Dobrze dla ludzi starych, zmęczony swą słabością, bo istnieje Dom, w którym nie ma starości, lecz jest pełnia życia. Dobrze dla ludzi cierpiących, świadomych swej nieuleczalnej choroby, ponieważ istnieje Dom, w którym nie ma cierpienia, gdzie niepotrzebny jest lekarz i zastrzyki.
Dobrze dla ludzi samotnych, tęskniących za takim spotkaniem, w którym mogą położyć głowę na ramieniu osoby kochanej i powiedzieć: kocham i wiem, że jestem kochany. Dobrze dla nas wszystkich, umęczonych i utrudzonych troskami codziennymi… Dobrze, bo istnieje Dom, w którym nikt nam nie będzie rzucał pod nogi kłód, gdzie prawem jest pełnia bezpieczeństwa i pokoju.
Jesteśmy w drodze do tego Domu, a droga prowadzi przez ten świat, świat cierpienia i starości, świat samotności i przemocy, świat wielu utrapień i śmierci. Nie ma innego rozwiązania: musimy przez ten świat przejść. Jest tylko jedna droga tam prowadząca: po śladach Jezusa. Mocą Eucharystii. Wytrwać na tej drodze do końca. Potrzebna jest wiara i wspólnota ludzi.
Aniołowie rzekli do apostołów: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?”. Nie stójcie tak, czyńcie, co wam przykazał wasz Mistrz: głoście Jezusa swoim życiem: miłością Boga i dobrymi czynami. Indyjski poeta Rabindranath Tagore parafrazując te słowa napisał „Owszem, patrzcie w światło gwiazd, ale nie zapominajcie dorzucić drew do domowego ogniska, gdyż światło gwiazd nie ogrzeje ani was ani waszych braci”. Jeśli poważnie potraktujemy niebo, to i poważnie potraktujemy życie na ziemi.
