Kategorie
Homilia

V NIEDZIELA ZWYKŁA „B”

Pozwól Jezusowi wejść do swojego domu

Homilia przed tygodniem. Czy znasz Jezusa? Mało o nim wiem, ale wiem to, co najważniejsze: on zmienił moje życie. Wiem, czym było życie bez Chrystusa i czym jest teraz życie z Nim, z Jego obecnością w 'moim domu’. Życie bez Boga i życie z Bogiem – myśl przewodnia dzisiejszej liturgii Słowa.

1 czyt: „Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka?„. Hiob mówi o marności życia ludzkiego. Sam doświadczył wielu tragedii: śmierć ukochanych osób, choroba i cierpienie, krach finansowy, niepewność jutra, pozbawienie dobrego imienia. Mówiąc dzisiejszym językiem: ten to miał powód do głębokiej depresji! Kiedy czytamy księgę Hioba, widzimy, jak on prowadzi nas ścieżką wiary: pokazuje, że o własnych tylko siłach zapadamy w coraz głębszy bezsens. I głośno woła: tylko Bóg jest w stanie wyprowadzić człowieka z beznadziei! REFREN Psalmu: Panie, Ty leczysz złamanych na duchu.

Św. Paweł: świadek tego, że tylko Bóg może napełnić sensem nasze życie. Z własnego doświadczenie wiedział, jak ciężko człowiek może zbłądzić pod wpływem swoich fałszywych przekonań. Sumienie miał kiedyś do tego stopnia wypaczone, że wydawało mu się, iż jego zaangażowanie przeciwko chrześcijanom podoba się Bogu. Z tego zaślepienia wyzwolił Pawła Zmartwychwstały Chrystus i Jego Ewangelia. Paweł zrozumiał, jak ciężko błądził. Odtąd żył wielkim pragnieniem, aby inni jak najszybciej poznali Chrystusa i żeby już nie musieli tak błądzić, jak kiedyś on błądził.

Dlatego z pełną świadomością woła: Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii. Chodzi Mu o to, aby obecność Jezusa: oświecające słowo i moc, którymi może dotknąć człowieka, były dostępne dla każdego. Dlatego sam stał się wielkim pielgrzymem głoszącym Ewangelię. Na tym jednym mu zależało. To właśnie przesłanie kryje się w słowach: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”.

I czynił tak mimo nieustannych prześladowań, mimo biczowania, kamienowania, wyszydzania, więzienia. Wiedział, że musi to robić, aby mieć udział w Ewangelii, aby jego samego też dotknęło dobrodziejstwo i błogosławieństwo Dobrej Nowiny.

Ew: Jezus przychodzi do domu Szymona i Andrzeja. Uzdrawia teściową Szymona. A ona natychmiast wstaje i usługuje im. Nasze duchowe nawrócenia nie mogą być egocentryczne, nie kończą się na sobie samym. Są wezwaniem do dzielenia się wiarą. Bywa np. iż ludzie wyrwania z nałogu alkoholizmu czy narkomanii poświęcają swe siły dla ratowania innych przed zgubnymi nałogami.  Po tym poznać prawdziwe nawrócenie, że człowiek wiele by dał, aby bliźni nie powtarzali już tego grzechu, jakiego on sam kiedyś się dopuścił. Potrafią też wyjść z egoizmu i otworzyć się na potrzeby innych. Jedna z dziennikarek pisze, kiedy jadąc pociągiem:

Wpadł do pustego wagonu facet. Raczej w kryzysie bezdomności. Mocno zaniedbany. Biegnie prosto na mnie z dziwnym wzrokiem. – To pani butelka?! – pokazuje na półeczkę. – Yyy. Tak… – Pusta jest. Mogę korek? – Yyy. Tak.

Łapie butelkę. Odkręca. Plastik niszczy i wrzuca do kosza. Korek chowa do, ulepionej warszawsko – praskim brudem, torby. I na odchodne rzuca:

Dla chłopca z porażeniem mózgowym zbieram..

Jezus pragnie wejść do każdego domu, aby uzdrawiać wszystkie chore sytuacje, relacje, studzić gorączki. Co wymaga uzdrowienia w naszych domach? Gorączki pracoholizmu, sukcesu, pieniędzy, porządku, przesadnej troski o wszystko, panicznego lęku….

Życie ludzkie bez Boga jest tragiczne. Chrystus pragnie wejść właśnie w takie ludzkie życie: pełne zmagania, obciążenia, trudu i cierpienia. W sposób niebudzący jakichkolwiek wątpliwości mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście obciążeni i utrudzeni, a Ja was pokrzepię”, czyli mówi: znam trud twojego życia, znam ciężary, które nosisz, dlatego przychodzę, aby ci pomóc.

Być katolikiem naprawdę to odpowiadać na to niezwykłe Chrystusowe zaproszenie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście obciążeni i utrudzeni”. Każdy katolik, który rzeczywiście jest utrudzony i obciążony, a żyje pełnią swojej wiary, realizuje to Chrystusowe zaproszenie. My przyjmujemy je, przychodząc w dzień święty do świątyni. Czynimy to, o czym jest mowa w dzisiejszej Ewangelii. Zaproszenie: Jezusowe przyjęliśmy; teraz Jego mocno zapraszamy do rzeczywistości naszych domów (życia).

Kim jest człowiek? Odpowiadając na to pytanie José Ortega y Gasset (+1955), jeden z najbardziej znanych filozofów hiszpańskich XX wieku, stwierdził: „Ja to jestem JA i moje okoliczności„. Okoliczności wcale nie świecące (błyszczące) i chwalebne dla wielu z nas. Te same codzienne obowiązki. Lęki, zmęczenia i choroby…jakby człowiek był zapomnianym sierotą. A przecież to wszystko może stać się historią zbawienia. Wtedy, gdy do tego wszystkiego zaprosimy Jezusa. Rozpoczynając swój pontyfikat św. Jan Paweł II wołał z głębi serca pełnego może obaw wobec nowych wyzwań (papież), ale mocnego wiarą: Otwórzcie drzwi waszych serc Chrystusowi! Wołanie ciągle aktualne….