Decydującym momentem Obrzędów Wstępnych, zaraz po kreśleniu na ciele Dużego Znaku Krzyża jest tak zwane pozdrowienie wiernych.
W kanonie mszy Świętej mamy kilka różnych formuł, których używa się w tym miejscu w liturgii. Najstarsza z nich brzmi: „Pan z wami”. Dość często w kościołach słyszy się także: „Miłość Boga Ojca, łaska naszego pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym, niech będą z wami wszystkimi”.
„Pan z wami” jest formułą najbardziej biblijną, ponieważ nawiązuje do słów, jakie, Archanioł Gabriel powiedział do Maryi w chwili Zwiastowania.
Aby zrozumieć sens tego pozdrowienia, koniecznie trzeba zajrzeć do źródeł, czyli do błogosławieństw znanych ze Starego testamentu. W kulturze żydowskiej błogosławieństwa polegają na życzeniu komuś dobra połączonego z przekonaniem, że to życzenie niemalże od razu stanie się rzeczywistością. Na przykład, gdy mówimy komuś „Szczęść Boże”, oznacza to oczywiście, że życzymy mu szczęścia ale wierzymy również, że Pan Bóg w tym kimś sprawi, że jego dzień będzie dobry i pełen radości.
„Pan z wami” zatem jest jednym z najpiękniejszych błogosławieństw, ponieważ w nim kapłan mówi zebranym wiernym, że w każdym z nich jest obecny zmartwychwstały Pan. Słowo „Pan” nie jest tutaj przypadkowe. Ono odnosi się do roli Chrystusa w zbawieniu, do Jego absolutnego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią. „Pan” to ktoś ponad wszystkimi, więc kapłan mówiąc „Pan z wami”, ogłasza, że Bóg nie tylko jest pośród nas, ale także w nas chce działać i pomóc nam w walce z panoszącym się złem. Słowa prezbitera potwierdzają również, że stoi on przed Zgromadzeniem Eucharystycznym, które realizuje słowa Pana: „Gdzie bowiem dwóch lub trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich”(Mt 18,20) Musimy zatem mieć świadomość, że Pan traktuje nas poważnie, dla Niego jesteśmy jedyni i najważniejsi. Każdy z nas musi mieć poczucie swojego autentycznego bycia dzieckiem Bożym. Z tego również wynika pewna odpowiedzialność, która zobowiązuje prezbitera do szacunku wobec każdego ochrzczonego oraz wszystkich zgromadzonych wobec siebie. Albowiem miłość zawsze zakłada szacunek.
Na słowa „Pan z Wami” odpowiadamy: „I z duchem twoim”, za pewne wielu z nas zadawało sobie pytanie: dlaczego nie mówimy po prostu „I z tobą”. Dzieje się tak, ponieważ w całym tym sformułowaniu ukryta jest niezwykła rzeczywistość. Nie chodzi tutaj o powiedzenie „Kapłanie z tobą i w tobie też jest Pan Bóg”, ale o wyznanie, że w prezbiterze jest coś bardzo wyjątkowego. W jego duszy Pan Bóg umieścił coś specjalnego, co pozwala mu stanąć przy ołtarzu i sprawować Eucharystię. Formuła „I z duchem twoim” jest pewnego rodzaju komplementem względem księdza która w wersji rozbudowanej mogłaby brzmieć. My Zgromadzenie Eucharystyczne wierzymy, że Pan jest z tobą tak jak w każdym z nas, ale masz w sobie Ducha Świętego, którego Pan Bóg dał ci w sakramencie kapłaństwa, byś miał prawo tę Eucharystię dla nas sprawować czyli urzeczywistnić. Stanąć przed nami In persona Christi, czyli w osobie Chrystusa.
Pan Bóg zaprasza nas do tego, byśmy mówili sobie komplementy, byśmy błogosławili sobie nawzajem, ponieważ On rzeczywiście jest pośród nas. Te słowa mogą być również wyznaniem, że łączy nas wzajemna wiara, ponieważ rzeczywiście Pan jest między nami. My wierzymy, że kapłan ma w sobie ducha Chrystusa, który pozwala mu odprawić Mszę Świętą, a ksiądz wierzy, że Bóg jest pośród nas i w nas samych.
