Tekst Ewangelii znajdziesz na ewangelia.org
„Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem”. Św. Marcinowi objawił się diabeł twierdząc, że jest Jezusem. Na pytanie: a gdzie twoje rany, zniknął. Na Krzyż trzeba patrzeć w świetle zmartwychwstania. Zmartwychwstania nie da się zrozumieć bez widoku ran zadanych Jezusowi na krzyżu. Jeden i ten sam Jezus obecny jest w naszym życiu, gdy cierpimy i gdy obfitujemy. Z Nim złączone cierpienie nie pozbawia nadziei. Z Nim przeżywana obfitość nie pozbawia rozumu. To On nadaje w ten sposób jedność naszemu życiu. Niech Duch Święty budzi nas z letargu, gdy swoje życie chcemy zrozumieć tylko po swojemu.
