Kategorie
Homilia

IV NIEDZIELA WIELKANOCNA „C”

Posłuszeństwo dobremu Pasterzowi

Na polu wiary jedną z najtrudniejszych dla nas tajemnic jest tajemnica Kościoła. Ma wiele odsłon, dziś jedna z nich: Pasterz i owce. To bardzo ważne więcej zrozumieć kto jest moim Pasterzem i co to znaczy być owcą.

Obraz Dobrego Pasterza ukazuje nam charakter więzi łączącej nas z Jezusem i tym samym istotę Kościoła. Aby go tworzyć, trzeba zgodzić się na status „owieczki”. Ale z tym mamy problem, bo nasza pycha się broni. Cenimy sobie wolność, samorealizację, prawo decydowania o sobie. Między owcą a pasterzem istnieje wyjątkowa więź. Nie ma tutaj równości, jest zależność. Pasterz jest kimś większym, silniejszym. To on się opiekuje, troszczy, prowadzi. Owca jest słaba, zdana na pasterza, potrzebuje go. Ale pasterz też potrzebuje owiec, aby być pasterzem. Mimo braku równości jest między nimi bliskość, zaufanie, przyjaźń. Moja więź z Jezusem w Kościele: godzę się na bycie Jego owcą? To pierwsze pytanie. Drugie: na czym polega ta zgoda?

Przez chrzest: wszyscy jesteśmy naznaczeni. Należymy do owczarni, którą Jezusowi -Dobremu Pasterzowi, powierzył Ojciec. To nasz powód do radości i poczucia bezpieczeństwa. Jezus otrzymał zadanie ochrony owczarni. Ojciec chce, aby Jezus nie stracił z tego, co Mu dał, ale żeby to wszystko wskrzesił w dniu ostatecznym. My jednak jesteśmy dziwnymi owcami. Chcemy, aby nasz Pasterz chronił nas  i strzegł, ale przeszkadzamy Mu w tym, jak tylko potrafimy…. Jednak miłość Pasterza również z tym sobie radzi: jeżeli owca nie chce ofiarować się dla Pasterza, to Pasterz ofiaruje się za owce – co jest niepojęte.

Pasterz jest jednocześnie Barankiem Paschalnym: paść ich będzie Baranek…i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu (Ap). On w każdej Eucharystii staje się dla nas źródłem życia.

Być owcą ma sens tylko w owczarni Jezusa, nigdy poza nią. To jest nasza tożsamość!!! Wobec błędnej nauki, fałszywych ideologii, współczesnych niebezpiecznych poglądów wspólnota Kościoła może obronić człowieka. Jezus zapowiedział, że „bramy piekielne go nie przemogą”To znaczy: prawda należy do Kościoła, zwycięstwo należy do nauki Kościoła.

Bardzo ważne słowa mówi nam dzisiaj Pan Jezus o tym, co to znaczy należeć do Jego owczarni. „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je„. Po tym poznać, żeśmy owcami Chrystusa, że wsłuchujemy się w Jego naukę i w Jego przykazania, i nie chcemy ich przeinaczać ani dostosowywać do swoich wyobrażeń czy do mentalności kształtowanej przez niewiarę.

Aby przyjąć słowo Pasterza, trzeba najpierw rozpoznać Jego głos spośród tylu innych głosów, tych, którzy pretendują do roli pasterza. (a czy On słyszy twój głos? milczenie czy mruczenie podczas Mszy…). Ilu jest tych, którzy oferują nam bezpieczeństwo, opiekę, obfitość pokarmu? Oczekują, że im zaufamy i pójdziemy za nimi. Głos bliskich rozpoznajesz…bo bliskość-miłość. Słuchać to również być posłusznym. Tylko wtedy można być prawdziwie owcą.

Posłuszeństwo wiary w Kościele. Zaczynając od księży: wiele problemów, gdy go brak (ostatnio bp częstochowski suspendował – zawiesił jego funkcje pasterskie- ks. Daniela z Czatachowej – Luter, ks. Natanek). Każdy z księży ślubuje przy święceniach: Czy przyrzekasz mnie i moim następcom cześć i posłuszeństwo? – Przyrzekam. Powinni dawać przykład posłuszeństwa Bogu.

Chyba, że to będzie przeciwne Ewangelii: wtedy nawet i papieża nie słuchać (np. Jezus nie jest prawdziwym Bogiem)… Papież a wojna (wyrwane z kontekstu). „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je„. Bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. To fundamentalna zasada. A to oznacza również słuchać Kościoła. Jan Paweł II mówił na Jasnej Górze (4.06.19997): „Jeśli naszą wiarą i życiem mówimy «tak» Chrystusowi, to trzeba również powiedzieć «tak» Kościołowi. Chrystus powiedział do apostołów i ich następców: «Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał» (Łk 10, 16)”

Niedziela Dobrego Pasterza. Gdy słyszymy „Dobry Pasterz”, to najczęściej spoglądamy na konkretnego kapłana. I zapominamy o tym, że Jezus, jedyny Dobry Pasterz, ciągle jest w swojej owczarni (=Kościele). I jeśli wypowiadamy Mu posłuszeństwo tylko dlatego, że w tej owczarni zdarzają się wilki w owczej skórze (=zło), to tym samym Jego czynimy winnym. A przecież Chrystus nie jest winny zdrady Judasza! Gdyby wszyscy byli jak ten ksiądzOdpowiedź: a gdyby wszyscy byli jak ten świecki, który nie zaniedbując rodziny angażuje się w życie parafii

Czy znam mojego pasterza (potrafię obmówić), czy się za niego modlę?

„Wszyscy mamy swoich świętych patronów. Również papież ma paru niebieskich opiekunów, między innymi św. Grzegorza Wielkiego (560-604). Ten Doktor Kościoła napisał wiele pięknych książek, a wśród nich Księga reguły pasterskiej, w której zawarte są mądre pouczenia i wskazania dla duchownych. W ostatniej (czwartej) części wyznaje z pokorą: <Opisałem, jaki powinien być dobry pasterz, ale ja nim nie jestem. Ukazałem, jak można dotrzeć do brzegu doskonałości, ale ja sam znajduję się jeszcze w wartkich nurtach moich błędów i moich przewinień. I dlatego – abym się nie rozbił – rzućcie mi koło ratunkowe waszych modlitw>” (Przyczynki, nr 68)

Różni są pasterze w Jezusowym Kościele. Tacy wielcy, heroiczni jak św. Stanisław bp męczennik…ale też i tacy zwykli jak my tu… Wszyscy potrzebują modlitwy. Pomódl się dziś za nas… o nowe powołania…dla siebie o zrozumienie co to znaczy być owcą w Jezusowej owczarni.