Kategorie
Homilia

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU „B”

Jestem Bożą świątynią

„Tak Bóg umiłował świat” – źródło zrozumienia 2 prawd z dzisiejszej liturgii Słowa..

W Wielkim Poście nie chodzi o ’odchudzanie’ wszystkiego, a zwłaszcza naszej wiary’ 🙂 Nasza wiara staje się coraz częściej 0-kaloryczna. Nie daje nam mocy do życia tak, jak się Panu Bogu podoba. Widać to, kiedy musimy wybierać między Bogiem a propozycjami tego świata. A dziś nam Bóg przypomina: Przykazania, których bez zmian jest 10, nadają sens naszej chrześcijańskiej drodze. Miłość bliźniego, która jest konsekwencją naszej jedności z Bogiem, jest nakazem codziennym, a nie od święta. Modlitwa osobista (dobrze, że wspólnie tu się modlimy, ale to za mało) jest znakiem zdrowej wiary, która się wzmacnia, kiedy ta modlitwa (jak mówiła św. Teresa z Avila) nam uświadamia, że jest to czas rozmowy z Tym, którego – jak mówimy – kochamy.

Historia zbawienia: „Tak Bóg umiłował świat…że dał nam przykazania„. Bóg wypowiedział do człowieka 10 słów miłości. Ich wypełnianie zależy od tego, czy Bóg jest dla mnie największym autorytetem. Autorytet można uznać ze strachu lub z miłości. Kiedy ze strachu – smutek. Kiedy z miłości – radość.

Gdy mamy problem z 1 przykazaniem, wszystkie inne kuleją…Bożki przeszkodą – są nimi: wolność od; drugi człowiek (dzieci – gdy kochasz jedno dziecko bardziej niż inne); pieniądz. „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie” – nawet nie przesłaniających Boga, ale postawionych na równi z Nim!

Ps 115: „Nasz Bóg jest w niebie; uczyni wszystko, co zechce. Ich bożki – to srebro i złoto, robota rąk ludzkich… Do nich są podobni ci, którzy je robią, i każdy, kto im ufa”. Gdy problem z 1 przykazaniem, człowiek siebie redukuje

Bóg na pierwszym miejscu. Ja jestem Panem, twoim Bogiem. Nie będziesz miał innych bogów przede Mną! W jedności z Bogiem, który pierwszy nas umiłował, znajduje się źródło miłość do rodziny, do innych ludzi (bliźnich). Jezus uzupełni to potem mówiąc, iż wszystkie przykazania streszczają się w dwóch: miłować Boga i miłować bliźniego w Bogu i ze względu na Boga.

Jak?Tak Bóg umiłował świat…że Syna swojego Jednorodzonego nam dał„. A Jezus nadal nas miłuje, zabiegając byśmy byli świątynią, w której Bóg jest na 1 miejscu. On Ukrzyżowany jest „Chrystusem, mocą i mądrością Bożą„. W Nim jest moc naszego odrodzenia, bo przez zwycięstwo nad grzechem i śmiercią dał nam swojego Ducha, który czyni z nas Bożą świątynię.

Proboszcz z północy Polski opowiadał mi, co niedawno wydarzyło się w jego parafii. Była Msza święta pogrzebowa. Głosił kazanie. Przyszło mu natchnienie, by w pewnym momencie powiedzieć: – Módlmy się za tego, który pierwszy spośród nas odejdzie z tego świata…aby ten moment zastał go w łasce uświęcającej. Podczas tej Mszy świętej do Komunii przystąpiło tylko dwie osoby. Smutek w sercu proboszcza. Procesja na cmentarz. Tam nagle jeden mężczyzna zasłabł. Rozległy zawał. Gdy przyjechała karetka, stwierdziła zgon. To był jeden z tych dwóch osób, które przyjęły Komunię świętą…

Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!” (1 Kor 6, 20). Gorliwość Jezusa o naszą świątynię: może być świętym gniewem wyrzucenia z niej tego wszystkiego, co nie tylko przeciwne Bogu, ale również tego co jest traktowane na równi z Nim. Gorliwość, czyli pozwól się Bogu oczyścić jak najszybciej, aby zdążyć… (nie bądź chodzącą przechowalnią grzechu!)

Zadanie: Wieczorny rachunek sumienia. W sercu, w tej świątyni odzywa się głos Ducha Świętego, który wzywa nas do wyrzucenia z niej tego, co nie godne dziecka Bożego. Nie odwracaj się, kiedy słyszysz Jego głos w sumieniu, kiedy czujesz, jak próbuje skruszyć twoje serce. Nie próbuj Go uciszyć. Raczej sam się wycisz i słuchaj. On przekona cię, że o wiele lepiej jest wyznać swój grzech, niż z nim żyć. On udowodni ci, że miłość Boża daje o wiele większe spełnienie niż grzech, że Bóg jest dobry i miłosierny dla każdego, kto pragnie Jego przebaczenia.

Prawdziwa miłość musi być wymagająca. To wymóg naszej zranionej grzechem natury. Dobrze, że Jezus z taką miłością staje przed nami. Bo w naszych sercach wiara staje się niekiedy targowiskiem. Chcemy wytargować przychylność Pana Boga za takie czy inne obietnice. Pompejanki, pielgrzymki, nowenny. Narzucić Bogu nasz punkt widzenia. Nie odrzucajmy tego, ale powalczmy więcej o czystość intencji. By formy religijności płynęły z miłości, która nie narzuca, lecz cierpliwie czeka na takie dary, które Bóg uzna za najlepsze. I potrafi być wdzięczna. Wtedy każda modlitwa nabiera sensu. Prośmy w tej Eucharystii o miłość Jezusową, ofiarną, w zachowywaniu przykazań i walce o czystość świątyni naszej duszy.