Kategorie
Homilia

II niedziela po Bożym Narodzeniu

Boże Narodzenie – odkrywaliśmy kim jest Nowonarodzony. Dziś w świetle prawdy o Nim – odkrywamy to, kim my jesteśmy. Wtedy kontemplacja z pasterzami stajenki – dziś ze św. Janem teologia tego wydarzenia. „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” – być dzieckiem Bożym: co to oznacza dla ciebie? To na pewno nie oznacza niewiedzy, naiwności, ale zachwyt, ufność i bezpośredniość. Jak dzieci potrafią nam mówić prawdę (przykłady: „Dzieci nie udają. Dziecko, gdy widzi człowieka bez nogi, to mówi: – – O, pan bez nogi. – A my mówimy: – Cicho, przestań. Po czym zdziwione dziecko pyta: – To on nie wie, że nie ma nogi?”)

Zawsze mówią prawdę: W czasie wizyty kolędowej, pytam 4-latka: – „Gdzie pracuje mama?” – Chłopiec: „Uczy dzieci w przedszkolu”. „A co robi tata?”. – Chłopiec: „Pije piwo i ogląda Ojca Mateusza”.

Prawda o nas (o człowieku). „Tym, którzy je przyjęli, dało moc…” – godność człowieka. Gdy wypełniam serce ewangeliczną miłością. Są dwa etapy odkrywania tej godności. Pierwszy, to rozpoznanie Boga w Jezusie Chrystusie. Jeśli nasza godność to bycie dziećmi Bożymi, to stało się to możliwe tylko dlatego, że Syn Boży przyszedł na ziemię, aby nam objawić jako powinno wyglądać życie dziecka Bożego. Inaczej byśmy o tym nie wiedzieli.

Drugi etap zatem to odkrycie, że Jezus zawsze jest gotów nam pomagać na tej drodze: przez przykład i przez pomoc Jego łaski. Trzeba współpracy. Jeśli w każdej sytuacji potrafisz się zachować jak Bóg tego oczekuje, nie grzeszysz.

Ef – „Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa”. Jezus daje nam moc i każdy, kto jej doświadcza i chce z nią współpracować, ten stopniowo, dzień po dniu, rzeźbi w sobie coraz doskonalsze podobieństwo do Jednorodzonego Syna Bożego. Otrzymaliśmy moc i otrzymaliśmy przykład – jak może wyglądać życie dziecka Bożego w warunkach ziemskich: W rodzinie – był im poddany. W ubóstwie – „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. W służbie jako znaku wolności: Tylko ten, kto należy do prawdy, nigdy nie jest niewolnikiem jakiejkolwiek władzy czy jakichś więzów, ale zachowuje w stanie nienaruszonym wolność służenia swoim braciom i siostrom. W kontaktach z innymi – „38 Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła” (Dz 10, 38). W ściśle określonych układach politycznych i społecznych – „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21).

Dziecko się rozwija – moje dziecięctwo się rozwija, wzrastam w wierze, dojrzewam? Otrzymaliśmy lata życia, by w oparciu o tę Jezusową moc (łaskę) i wzór upodobnić się do niego. Być dzieckiem Bożym =być podobnym do Jezusa.

Żyj jak człowiek – prawda o człowieku. Rady rodziców: „żyj jak człowiek”, „mów jak człowiek”, „ubieraj się jak człowiek”… Nikomu nie trzeba było tego tłumaczyć bo z człowieczeństwem wiązała się godność, zobowiązanie, uczciwość. Dziś już nie jest to tak oczywiste. Najwięcej herezji nie dotyczy dziś Pana Boga i wiary, ale odnosi się właśnie do człowieka. Zamieszanie wokół praw człowieka, płci, rozumienia małżeństwa i ludzkiej seksualności… Te herezje zmieniają też prawdę o Bogu. Herezja: do miłości drugiego człowieka niepotrzebna jest miłość do Boga. Jednak jeżeli Boże prawa nie mają wiążącego autorytetu, to już nic nas nie powstrzyma przed usprawiedliwieniem zabijania, przed kłamstwem, nieczystością, kradzieżą. Ateizm zaczyna się od utraty wiary w Boga i prowadzi do utraty wiary w człowieka. To już krok – i zaczyna się to dziać – że człowieka sprowadza się do poziomu zwierzęcia, a nawet zwierzę staje się ważniejsze niż człowiek.

Bóg staje się człowiekiem, aby człowiek bardziej był sobą, był bardziej ludzki. Nie bójmy się więc kontemplować ludzkiej natury Boga, naśladować ziemskiej historii Jezusa z Nazaretu. On wchodząc w historię i stając się jednym z nas, powtarza nam tę mądrość, którą wyrażają życzenia: „żyj jak człowiek”. Bóg Wcielony przypomina nam, że zostaliśmy stworzeni abyśmy chodzili po ziemi, mając niebo w sobie. Nauczył nas, że każde życie jest chciane i ma wartość samą w sobie, której musimy bronić przed herodami tego świata. Zaświadczył, że nawet On, Bóg, potrzebuje urodzić się, wychować i rozwijać w naturalnej ludzkie rodzinie złożonej z kobiety i mężczyzny. W tajemnicy Jego narodzenia jest właściwe miejsce na obecność zwierząt i miłość do nich, gdzie zwierzęta kłaniają się Bogu Człowiekowi, a nie spychają Go do żłobu, dopominając się miejsca należnego człowiekowi. Cała ziemska pielgrzymka Jezusa związana jest z wielką troską o najbardziej potrzebujących – świadectwo, że nikt i nic nie może odebrać drugiemu człowiekowi jego godności, bo ona pochodzi nie od świata, ale od samego Boga. Starajmy się więc w nowym roku żyć po ludzku, z dala od herezji na temat człowieka, a w bliskości Boga, który przyszedł na świat, żeby nam przypomnieć, co znaczy żyć jak człowiek. (bp. A. Przybylski).