Kategorie
Homilia

II NIEDZIELA ADWENTU – „B”

Jan Chrzciciel – Adwentowy przewodnik
Po wysłuchaniu dzisiejszej Ewangelii możemy odnieść wrażenie, że jej głównym bohaterem jest Jan Chrzciciel. Ale przecież pierwsze zdanie tej Ewangelii, która historycznie powstała jako pierwsza, brzmi: „Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym”. To jest klucz, by zrozumieć wszystko, co zapisane w kolejnych zdaniach. Wszystko jest podporządkowane Chrystusowi i tylko w Jego świetle można zrozumieć udział człowieka w Jego dziele zbawienia.
Tak było też i z Janem. On nie tylko zrozumiał, jakie jest jego powołanie, ale też zdecydowanie i do końca na nie odpowiedział. Nigdy nie stawiał siebie w centrum, całe życie uczynił służbą. On może stać się naszym adwentowym przewodnikiem. Choć patrząc na jego ubranie i sposób życia może się wydać wielu współczesnym „dziwnym typem”. Był prorokiem i w świetle wiary przeżył spełnione życie. Bo był cały w swoim powołaniu. Niedościgniony wzór wierności swojemu powołaniu. Jezus dał o nim świadectwo: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 11).
Pierwsza lekcja. Jan mówi wprost: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów”. Prorok ma głosić słowo Boga i ku Bogu prowadzić. Wie, że spotkanie z nim nie jest najważniejsze. Jan uczy nas, że środków prowadzących do celu nie można mylić z celem. W nawróceniu nie chodzi o naszą doskonałość, ale o wspólnotę z Bogiem. O to, by mieć w życiu miejsce dla Niego. I dla innych. Mieć miłość.
Druga lekcja. Uczy nas, dlaczego Bóg żąda od nas nawrócenia. „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki”. Ew: pustynia to miejsce bez życia. Jak dzisiejszy świat: tam bowiem gdzie nie ma Pana Boga, nie ma życia, jest egzystencja zmierzająca ku śmierci. ((Ojciec dał Syna, abyśmy nawrócili się i wierzyli w Ewangelię, bez której nie ma ocalenia. Kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie należy do Pana.)) Żeby w pełni uwierzyć w Chrystusa trzeba odejść na pustynię (z bezowocnego zgiełku tego świata – nie może być sensem życia cały dzień siedzenie przed TV i słuchanie ile dziś zarażonych….; narzekanie…) i przyłączyć się do słuchaczy Jana Chrzciciela. Bo jego słowa są i dziś aktualne: najpierw uświadomić sobie jak bardzo potrzebujemy Zbawiciela… a jednocześnie dostrzec, co nas na Jego przyjście zamyka. Wołanie JChrzc do nas: jeśli żyjesz w grzechu, zerwij z nim; jeśli uważasz, żeś uczciwy i sprawiedliwy i to wystarczy do zbawienia, to wyjdź z tej naiwności i napełnij swoją sprawiedliwość miłością do Boga i do bliźniego.
Trzecia lekcja. Swoim życiem wskazuje nam zadanie: Innym wskazywać na Chrystusa, prowadzić do Niego. Całym życiem, a czasami jednym zdaniem.
Nawrócenie o. Josepha-Marie Verlinde. Zanim stał się założycielem francuskiej wspólnoty zakonnej i zaczął ewangelizować po całym świecie, był zanurzony 'po uszy’ w okultyzm, bioenergoterapię i medytację transcendentalną. Zapowiadał się jako świetny naukowiec: jako 20-latek przygotowywał doktorat z chemii i fizyki. Jednak tej mistyce naturalnej oddał się bez reszty. Pojechał do Indii i zobaczył do czego naprawdę prowadzą praktyki jogi, przedstawiane ludziom Zachodu jako zupełnie niegroźne. Medytował bez snu, bez jedzenia, godzinami… Pewnego dnia jego guru musiał wezwać lekarkę. Okazała się chrześcijanką. Podeszła do medytującego Francuza i zawstydzona zadała jedno krótkie pytanie: „Kim dla ciebie jest Jezus?”.. spłoszona uciekła. Dziś zakonnik wyznaje: „Brzmienie Imienia przed którym zegnie się każde kolano, nie dawało spokoju. Przypomniało mi o miłości dzieciństwa, ogromnej tęsknocie za Eucharystią. Było to zdarzenie decydujące dla mojego życia. Niepodziewanie wszedłem na drogę, na której znajdował się Jezus. Ukazał mi się, mówiąc: (GN 48/2020,s.31).
Czwarta lekcja. Uczy relacji z Bogiem: modlitwa. Przygotować drogę dla Pana. Po co budujemy tyle autostrad i dróg szybkiego ruchu? By usprawniona komunikacja pomagała wszystkim rozwijać życie w wielu wymiarach… Jaka jest moja komunikacja z Bogiem? Na początku tego roku papież Franciszek zachęcał do noszenia małego Pisma świętego w kieszeni. ” – Ilu z Was spędza dwie minuty dziennie na czytaniu Ewangelii? Dwie minuty! Weź małą księgę Ewangelii. Noś ją w kieszeni lub torebce. Kiedy jesteś w autobusie, metrze lub pociągu, gdy jesteś w domu, otwórz i czytaj przez dwie minuty. Spróbuj! Zobaczysz, jak zmieni się Twoje życie, ponieważ spotkasz Jezusa. Spotkasz się ze Słowem – mówił papież. Jakże się nie modlić, kiedy tylu chorych obok nas! Jakże się nie modlić, kiedy diabeł opanowuje serca i umysły tylu ludzi! Jakże się nie modlić, kiedy ulica staje się teatrem pogardy dla życia!
Adwent to dobry czas, by odkryć na czym oparta jest nasza wiara. Ew = Jezus Chrystus, osoba, a nie zbiór przykazań i religijnych praktyk. Czy wiesz na Kogo czekasz? Człowiek nienawrócony wie, że jest Bóg. Nawrócony zna Boga.