Kategorie
Konferencje liturgiczne

Homilia czy kazanie

Poprzednią naszą konferencje zakończyliśmy, w momencie, kiedy diakon lub kapłan, w trakcie śpiewu Aklamacji podchodzi do ambony, aby proklamować nam wszystkim Ewangelie. Przed samym czytaniem prowadzi jeszcze z wiernymi krótki dialog, który zaczyna się słowami: „Pan z wami”, ponieważ chce nam przypomnieć: że ciągle jesteśmy w obecności Pana, że On jest wśród nas, na co my odpowiadamy: „I z duchem twoim” ponieważ wierzymy, że On jest w kapłanie, który staje w Jego imieniu. Po tym dialogu i po słowach kapłana: Słowa Ewangelii wg… wykonujemy bardzo piękny gest, ponieważ znaczymy krzyżem nasze, czoło, usta i serce. Te trzy gesty oznaczające nasze pragnie przyjęcia tego co usłyszymy, do naszych umysłów, naszej mowy i naszych serc. Wielu liturgistów uważa, że potrójny znak krzyża przed wysłuchaniem Ewangelii możemy traktować, jako naszą bardzo osobistą modlitwę, która może brzmieć: „Panie niech mój umysł przyjmie Twoje Słowo, bym był w stanie je zrozumieć. Niech moje wargi się nim napełnią i potem je głoszą innym. Niech moje serce je pokocha z całych sił, niech ono wejdzie we mnie i przemienia mnie całego od wnętrza”.
Przed pierwszym wersetem Ewangelii jest moment, na wykonanie jeszcze jednego gestu. Chodzi mianowicie, o zwrócenie się całym ciałem w kierunku ambony. Być może niektórzy z nas zauważyli, że gdy kapłan podchodzi do czytania Ewangelii, reszta asysty obraca się w kierunku ambony. Jeżeli więc podczas Mszy siedzimy w miejscu, w którym nie jesteśmy skierowani ku ambonie, to na ten czas powinniśmy się do niej odwrócić, ponieważ, w tym momencie ona jest centralnym miejscem Eucharystii. Kapłan podchodząc do ambony symbolizuje, że Chrystus powstał z martwych, przyszedł do nas, jest z nami i na nim musimy skupić naszą uwagę, stojąc i wsłuchując się w słowa, które za chwilę usłyszymy.
Po przeczytaniu Ewangelii diakon lub kapłan całuje księgę, z której proklamował. To jest kolejny pocałunek podczas Mszy, który wyraża wiarę w to, że w tym Słowie spotkaliśmy Jezusa, z którym łączą nas prawdziwe więzy miłości. Wtedy również czytający mówi szeptem: „Niech słowa Ewangelii zgładzą nasze grzechy”, które warto sobie zapamiętać i samemu również się nimi modlić, po wysłuchaniu Słowa Bożego. Są one bowiem wyznaniem wiary w moc usłyszanego Słowa i jednocześnie prośbą, by ono nas oczyściło i odnowiło nasze serca.
Tuż po wysłuchaniu Ewangelii następuje komentarz do czytań będący homilią lub kazaniem. Komentowanie słów Biblii w liturgii to bardzo stary zwyczaj. Jako chrześcijanie, przejęliśmy go od naszych starszych braci w wierze, czyli żydów. W synagogach od wieków czyta się fragmenty Biblii i komentuje się je wobec wiernych by jeszcze lepiej je zrozumieli. Pierwszym chrześcijańskim kaznodzieją był oczywiście Pan Jezus, o którym Ewangelia mówi, że sam podczas szabatowych modlitw w synagodze, brał zwoje Pisma, czytał je i wyjaśniał, w jaki sposób proroctwa Starego Testamentu w Nim się wypełniły. Ta wyjątkowość głoszenia podczas Mszy podkreślona została w Kościele tym, że kazanie lub homilię po Ewangelii może głosić jedynie ktoś wyświęcony – diakon, kapłan lub biskup. Nie ma możliwości by po Ewangelii słowo do wiernych kierował świecki na przykład w formie świadectwa.
Otwartym pozostaje pytanie, słuchamy kazania czy homilii, ponieważ te dwa określenia są bliskoznaczne, a jednak dość mocno różnią się od siebie. Homilią nazywamy bezpośredni komentarz do czytań, bardzo ściśle związany z odczytanym wcześniej Słowem, wyjaśniającym je i pomagającym wiernym lepiej je zrozumieć. Powinna ona ukazać aktualność słowa Bożego i umacniać wiarę słuchających. Jako żywe słowo powinna płynąć z serca głoszącego i poruszać serca słuchaczy nie tyle emocjonalnie, co egzystencjalnie. Mieliśmy w historii wielkich kaznodziejów tj. św. Jan Chryzostom, św. Ambroży z Mediolanu, św. Augustyn czy św. Grzegorz Wielki, którzy uważali, że dobra homilia to taka, która prowadzi do nawrócenia.
Kiedy mówimy o kazaniu to tym określeniem nazywa się głoszenie niekoniecznie dotyczące wysłuchanego Słowa Bożego, ale jakiegoś szerszego tematu. W ramach kazania kapłan może poruszyć najróżniejsze kwestie mające na celu nauczanie wiernych na temat doktryny religijnej, etyki, moralności i innych tematów związanych z wiarą. Często w kazaniu poruszane są również aktualne problemy społeczne i duchowe. Kazanie może być bardziej rozbudowane i bardziej swobodne w formie niż homilia.
OWMR wskazuje wyraźnie, że po słowie Amen kończącym wygłaszanie homilii lub kazania nie powinno się od razu zaczynać wyznania wiary lub modlitwy wiernych, ale pozostawić chwilę na przemyślenie tego, co zostało powiedziane. To może również być czas na naszą osobistą modlitwę z prośbą by Słowo Boże dotarło do naszych serc, przemieniało nas samych i przynosiło obfity owoc