Zaganiani, zmęczeni, z bagażem zranień i obaw przychodzimy na liturgię. A tu Bóg mówi: ”Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Proponuje – dając przykład Jana Chrzciciela – by zmienić perspektywę, inaczej spojrzeć na siebie, na swoje problemy i lęki i skoncentrować się na zdobyciu nieba. Bóg jest blisko! I ma moc przemienić nas i nasze wysiłki z suchej pustyni w zachwycające pojezierze. Teraz jest czas budzenia serca i przygotowania drogi Panu. To trudne, ale Pan obiecuje: „Ja cię wspomagam”
(Oremus)
Kontynuując nasze katechezy na temat znaków oraz gestów liturgicznych, obecnie chcielibyśmy się skoncentrować na rozróżnieniu liturgicznego znaczenia ognia i światła.
Ogień oznacza żywą i autentyczną obecność Boga wśród ludzi. To znaczenie ognia wywodzi się z historii narodu wybranego, którego Bóg strzegł podczas ucieczki z Egiptu (por. Wj 13,21). W płonącym krzewie Bóg objawił się Mojżeszowi. Krzak płonął, ale się nie spalił, bo Bóg, choć jest Ogniem, to nie niszczy swoich stworzeń, ale pragnie dla nich dobra (por. Wj 3,1-6). W Nowym Testamencie Duch Boży, który zstępuje na apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy, ukazał się im w postaci języków ognia (por. Dz 2,1-3). Ogień jest ciepły, symbolizuje więc dobro i miłość, którą Bóg otacza swoje stworzenia. Wiemy jednak, że ogień może być również żywiołem zniszczenia. Pamiętamy zniszczenie Sodomy i Gomory, na które Bóg „spuścił deszcz siarki i ognia” (por. Rdz 19,24). Odkrywamy tu podobieństwo symboliki wody i ognia. Obydwa żywioły mogą dawać dobro i są konieczne do istnienia życia, ale obydwa mogą również być groźne. Musimy jednak pamiętać, że działanie Boga zawsze jest podyktowane miłością i dobrem ludzi oraz wszystkich stworzeń. Dlatego ten ogień przede wszystkim oczyszcza. W Bożym ogniu będzie oczyszczony każdy ludzki czyn, każde ludzkie słowo. Znaku ognia nie używa się w liturgii na co dzień. Jest on uwypuklony podczas liturgii Wielkiej Soboty. Wtedy kapłan błogosławi ogień, od którego zapalany jest paschał.
W taki oto sposób doszliśmy do znaku światła, ponieważ ogień, którym zapaliliśmy paschał, daje światło. Niewątpliwie paschał jest najważniejszą ze świec. Powinien być wykonany z wosku, a jego podstawowym znaczeniem jest podkreślenie zwycięstwa Jezusa nad śmiercią. Przez paschalne misterium, które na świecy paschalnej oznaczają symbole pięciu ran Jezusa, nasz Zbawiciel okazał się Panem czasu i wieczności, początkiem i końcem wszystkiego. Zwycięstwo Jezusa nad śmiercią nie jest jedynym znaczeniem paschału. Także czas zapalania paschału oddaje następujące znaczenia:
– zapalenie paschału podczas liturgii Wielkiej Soboty. Paschał płonie przez cały okres wielkanocny, ukazując Jezusa Chrystusa – Zwycięzcę śmierci. W okresie wielkanocnym paschał powinien stać blisko ołtarza.
– zapalenie paschału podczas liturgii pogrzebowej, gdy stawia się go przy trumnie. Symbolizuje obecność Zbawiciela, który odpuszczając grzechy, pozwala bezpiecznie przejść drogę od niewoli grzechu do wolności dziecka Bożego.
-zapalenie paschału podczas liturgii chrztu. Jeżeli nie jest to okres wielkanocny, paschał powinien znajdować się przy chrzcielnicy. Od niego ojcowie chrzestni zapalają świece chrzcielne jako znak narodzenia się dziecka dla Królestwa Bożego, które w darze otrzymuje światło Chrystusa.
Paschał jest bardzo ważnym znakiem liturgicznym, otaczamy go szczególną czcią. Ta cześć skierowana jest jednak nie ku samej świecy, lecz ku Panu Bogu. Paschał będąc znakiem szczególnej bliskości Jezusa zwyciężającego śmierć, ukazuje nam prawdziwą miłość Jezusa. Dlatego kiedy kłaniamy się przed paschałem, nie oddajemy czci kawałkowi wosku, ale Jezusowi, naszemu Zbawcy.
Paschał nie jest jedynym symbolem światła, z którym spotykamy się podczas liturgii. Świeca, dając światło spala się. To też ma znaczenie symboliczne – ukazuje ogrom miłości Jezusa Chrystusa, który sam siebie oddał za nas, stał się ofiarą przebłagalną za nasze grzechy. Zapalona świeca zawsze symbolizuje obecność Jezusa Chrystusa, poza jednym wyjątkiem. W okresie adwentu podczas Mszy Świętej roratniej zapalona jest świeca, której nie wolno postawić na ołtarzu, ale może stać blisko niego. Powinna to być biała świeca przewiązana białą lub biało-niebieską wstążką. Symbolizuje ona obecność Matki Bożej. Poza paschałem i świecą roratnią zawsze na ołtarzu zapala się świece. Przepisy liturgiczne podają, że na ołtarzu lub obok niego, podczas liturgii muszą być zapalone co najmniej dwie, ale nie więcej niż siedem, gdyż taka liczba świec powinna płonąć, gdy Mszy Świętej przewodniczy biskup diecezji.
Zadaniem światła jest rozjaśnianie tego, co ciemne. Dlatego kiedy stajemy w świetle zmartwychwstałego Pana, powinniśmy cieszyć się z faktu Jego obecności, Jego zmartwychwstania, ale jednocześnie zobaczyć siebie w całej prawdzie, swoją grzeszność. W ciemności możemy czuć się niepewnie, nie wiemy co wokół nas się znajduje. Przy Bożym świetle możemy czuć się bezpiecznie, bo jest przy nas Ten, który nas kocha i nad nami czuwa.
Szczęść Boże
