Kategorie
Rozważania Drogi Krzyżowej

DROGA KRZYŻOWA – RODZINNA

Wprowadzenie

Chrystus nakazuje nam miłować wszystkich. On sam dźwigał Krzyż dla zbawienia każdego bez wyjątku człowieka. Podczas dzisiejszej drogi krzyżowej podążajmy za Mistrzem i wpatrujmy się Doskonałą Miłość.

Panie Jezu, chcemy Ci teraz towarzyszyć w Twej Drodze pełnej boleści i prosimy Cię, abyś i Ty towarzyszył naszej ziemskiej drodze, na której i my zmagamy się z krzyżem codzienności, z trudem życia rodzinnego i małżeńskiego. Bądź z nami, Panie, i napełnij nas swoją miłością.

Stacja I. Pan Jezus na śmierć skazany

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą

Uczeni w Piśmie i faryzeusze szukali sposobu, aby zabić Jezusa. Nie pasował do ich wyobrażeń o Mesjaszu i głosił niewygodną naukę. W procesie Jezusa nie chodziło o prawdę, ale o szybkie pozbycie się niewygodnego Nauczyciela z Nazaretu. Bóg, który jest Miłością zostaje wysłany na okrutną śmierć.

Każdy zamach na prawo Boże jest ponawianiem tego niesłusznego wyroku sprzed dwóch tysięcy lat. Ilekroć ucisza się prawdę – prawdę o rodzinie, sakramentalności i nierozerwalności małżeństwa, prawdę o prawie każdego człowieka do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, prawdę o godności osoby ludzkiej, prawdę o godności ludzkiej płciowości – tylekroć ponawia się tamten niesłuszny wyrok.

Panie Jezu, proszę Cię, abym nie umywał rąk, jak Piłat, kiedy świat domaga się, aby chrześcijański model rodziny został skazany na śmierć, ale z odwagą ukazywał światu piękno życia rodzinnego i małżeńskiego.

W sposób szczególny polecamy Ci, Panie,  młodych przygotowujących się do małżeństwa, aby wykorzystali czas narzeczeństwa na dobre przygotowanie się do sakramentu, aby mieli pełną świadomość sakramentu, który będą sobie udzielać i potrafili kroczyć Twoją drogą miłości i prawdy.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie unosi się pychą

Pan Jezus w pokorze bierze na swoje ramiona drewnianą belkę, na której miał doświadczyć największej przemocy. Z miłości do każdego z nas podjął się nie-ludzkiego wysiłku niesienia przedmiotu hańby i wyszydzenia. Znak krzyża jest nie tylko symbolem męki, ale również symbolem największej miłości do każdego z nas.

Pycha chodzi przed upadkiem… Jak często kieruje się nią w moich relacjach? To niezwykle podstępna wada. Atakuje przede wszystkim ludzi sukcesu, także duchowego.

Panie Jezu, biorący krzyż na swoje ramiona! Proszę uzdrów nasze małżeństwa i rodziny z pychy, która niszczy relacje i jest początkiem rozłamów. Naucz nas pokory, która jest widzeniem siebie w prawdzie i miłości. Obyśmy potrafili zasiadać z pokorą do dialogu, który może wszystko naprawić. Pokaż jak prawdziwie kochać, jak wyrazić to w służbie z miłości. Proszę abym nie pytał każdego dnia, czy jestem szczęśliwy w małżeństwie, w rodzinie, lecz abym stawiał sobie pytanie, czy mój współmałżonek, dziecko, rodzice są szczęśliwi ze mną.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja III. Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość cierpliwa jest

Jezus upada pod krzyżem… Ten wysiłek jest ponad ludzkie siły. Jezus objawia nam swoją ludzką naturę. Nie pozostaje jednak na ziemi, lecz Jego cierpliwa miłość Boga do człowieka pozwala Mu podnieść się z upadku i podjąć dalszy trud niesienia krzyża.

Mamy już za sobą ileś lat małżeństwa. Może pojawiły się problemy z dorastającymi dziećmi, stres w pracy i dodatkowo troska by „związać koniec z końcem” – trudy często nie do udźwignięcia. Coraz mniej czasu spędzamy razem. Pojawia się coraz więcej kłótni. Współmałżonek mówi, że już go/jej nie rozumiem. To nie tak miało być. Czuję, że upadamy… Media podpowiadają, że nie trzeba się męczyć. Czy możemy podnieść się i być wierni przysiędze?

Panie Jezu po raz pierwszy upadający pod krzyżem! Proszę  Cię o to, abym naśladując Twoją cierpliwą miłość potrafił powstać za każdym razem, kiedy upadnę na swej drodze i nie mam już siły ani cierpliwości, aby się podnieść. Naucz mnie akceptować współmałżonka nawet wtedy, gdy działa on w inny sposób niż tego oczekuję, kiedy ma denerwujące nawyki czy inne zdanie na jakiś ważny dla mnie temat. Naucz mnie, proszę, z cierpliwą miłością stawiać czoła z problemami, które powoduje nasze dzieci.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja IV. Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość wszystkiemu wierzy

Jezus spotyka swoją Matkę i w tym spotkaniu ukazuje nam pełną zaufania miłość, która była fundamentem ich relacji. Miłość, która nie traci wiary także w sytuacjach bardzo trudnych i po ludzku niezrozumiałych. Dojrzała miłość wierzy do końca, nawet wbrew nadziei.

Panie Jezu, proszę, umocnij moją wiarę w Boga i w sakrament małżeństwa. Naucz mnie pełnej szczerości i pokaż mi, jak wyrzec się chęci kontrolowania wszystkiego, posiadania i dominacji, które niszczą miłość. Pozwól mi zbudować głębokie zaufanie do mojego współmałżonka. Spraw, abyśmy mogli przeżywać naszą miłość w poczuciu prawdziwej wolności. Maryjo prowadź nasze małżeństwo drogami Bożymi, aby nasze grzechy nie wepchnęły nas na autostradę pod bramy piekieł.  Matko naszego Pana, ucz nas być dobrymi rodzicami, prowadzącymi swoim świadectwem dzieci do Jezusa, który jako jedyny może nadać sens ich życia.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja V. Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie szuka swego

Szymon z Cyreny wraca z pola. Można powiedzieć, że jest przypadkowym przechodniem. Jezus w tym spotkaniu ukazuje prawdę o roli drugiego człowieka w naszym życiu. Szymon tą bezinteresowną pomocą wpisuje się na trwałe na karty historii zbawienia.

Panie Jezu, nie wybierałem sobie sąsiadów. Nie zawsze zgadzam się z nimi. Może czasami mnie denerwują. Proszę pomóż wyzbyć się mojego egoizmu. Naucz mnie bycia zawsze dobrze nastawionym do moich sąsiadów, małżonka, rodziny, dzieci. Niech moja miłość i otwartość, a przede wszystkim serce skore do pomocy budują moją wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. Obym potrafił dobrze wpisywać się w historię zbawienia każdego człowieka, którego stawiasz na mojej drodze. Panie Jezu, spraw również aby wszyscy członkowie mojej rodziny potrafili okazywać sobie wzajemną miłość, zrozumienie i pomoc. Byśmy dla siebie nawzajem stawali się Cyrenejczykami i z wdzięcznością okazywali i przyjmowali pomoc drugiego człowieka.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja VI. Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość łaskawa jest

Jezus w osobie Świętej Weroniki doświadczył miłości, która dała jej odwagę, aby wyjść przed tłum i wobec wszystkich okazać Jezusowi gest miłosierdzia. To zwykłe wytarcie Jezusowi spoconej oraz zakrwawionej twarzy pokazuje nam, że prawdziwa miłość łaskawa jest, a objawia się w czynach, nie tylko w słowach.

Święta Weronika ma odwagę wyjść przed tłum. W moich czterech ścianach nie ma gapiów, ale czy mimo to potrafię okazać życzliwość. Chyba zapominam, że Ty zawsze jesteś w drugim człowieku. Panie, nie pozwól mi zapominać, że miłość łaskawa to taka, która pragnie dobra drugiego człowieka, która jest hojna i wspaniałomyślna. To miłość, która nie żąda nic w zamian. Jezu, proszę, spraw abym każdego dnia pamiętał, że miłość to nie zauroczenie czy samo uczucie, ale decyzja czynienia dobra dla współmałżonka. Naucz mnie, proszę, radości z dawania siebie w bezinteresownym darze. Spraw abym wychodząc dzisiaj z kościoła postanowił, że zrobię z miłości coś dla Ciebie, bo przecież wszystko co uczynię mojemu małżonkowi to tak, jakbym Tobie uczynił.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja VII. Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie unosi się gniewem

Jezus po raz drugi upada pod krzyżem. Jego miłość do każdego grzesznika motywuje Go do ponownego powstania i podążania  dalej. Jezus nie gniewa się na grzeszników, lecz z miłością poświęca siebie i swoje cierpienie dla ich nawrócenia. Jezus odrzuca gniew, bo wie, że gniew nie służy miłości.

Panie Jezu, Ty wiesz, że jestem człowiekiem słabym, wiesz jak często upadam i nie potrafię podnieść się tak szybko jak Ty. Popadam w smutek i zwątpienie, miewam zły humor. Zamiast powstać potrafię długo nosić i pielęgnować gniew w swoim sercu. Gniew, który nie pasuje do mnie jako Twojego ucznia. Panie Jezu, proszę, ucz mnie miłości cierpliwej, wolnej od gniewu. Dodaj mojej rodzinie sił abyśmy potrafili powstawać tak szybko jak Ty. Daj, byśmy nie dali się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężali.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja VIII. Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie zazdrości

Wśród tłumu, który podąża za Jezusem są także kobiety, które płaczą nad jego losem. Jezus widzi ich litość i współczucie. Nie tak dawno czynił cuda. Ilu było takich, którzy mu zazdrościli i nie potrafili cieszyć się razem z uzdrowionymi. Okazywane współczucie jest przeciwieństwem zazdrości, która niszczy miłość. Zazdrość to koncentracja na sobie, to stawianie siebie wyżej od innych.

Proszę Cię, Jezu, abyś nauczył mnie współczucia, a jednocześnie uwolnił od zazdrości. Niech zazdrość nigdy nie dotyka mojego małżeństwa. Naucz akceptować różne zdolności współmałżonka oraz cieszyć się nimi i wzajemnie ubogacać. Daj mi dar wspierania we wspólnej drodze do świętości.

Kolega w pracy lepiej zarabia, sąsiad ma lepszy samochód a może jego dzieci są zdolniejsze… Każda rzecz w otoczeniu może powodować zazdrość… Proszę aby moje życie było wolne od zazdrości. Proszę Cię także o umiejętność właściwego pocieszenia, kiedy ktoś z moich najbliższych będzie tego potrzebował.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja IX. Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość wszystko znosi

Droga jest mordercza, sił brakuje. Jezus upada pod raz trzeci pod krzyżem, który obrał jako znak swojej miłości do nas. Niesienie krzyża odbiera siły, wciska w ziemię. Jezus w milczeniu znosi te cierpienia. Nie złorzeczy swoim prześladowcom. Jezus pokazuje, że miłość potrafi znieść wszystko.

Do trzech razy sztuka – mówię, następnym razem nie dam się po raz kolejny podejść moim dzieciom czy małżonkowi. Jezu, Ty z miłością znosiłeś wszystko. Nie liczyłeś „do trzech” czy nawet do siedmiu. Ty pokazałeś, że miłość zniesie wszystko aż do końca. Naucz mnie znosić to, co przeszkadza mi w moich dzieciach i małżonku. Naucz znosić ich słabości i błędy, a także daj mi dar dostrzegania we współmałżonku dobrych i mocnych jego stron. Spraw, bym nie oczekiwał, że będzie on idealny, lecz daj dar kochania go  takim, jakim jest, pomimo ograniczeń i niedoskonałości.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja X. Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie dopuszcza się bezwstydu

Jezus na oczach zebranych zostaje obnażony z szat. Zdzierając z Jezusa szaty oprawcy być może liczyli na jeszcze większe Jego upokorzenie. Kiedyś przebaczył jawnogrzesznicy. Teraz odarcie z szat i wystawienie na widok nagiego ciała nie jest źródłem zgorszenia, lecz jest częścią drogi do zbawienia.

Była to chyba szczególna pokuta za grzechy rozpusty, za bezwstyd w myślach, słowach, uczynkach, ubiorach, widowiskach, za tak powszechną dziś pornografię, za zdrady małżeńskie i rozwody spowodowane nieopanowaniem seksualnym, za brak poszanowania dla ciała ludzkiego i ludzkiej godności. Panie Jezu przepraszam Cię za wszystkie przypadki, kiedy mój wzrok był przyczyną grzechu. Proszę Cię za moją rodzinę: o cnotę czystego serca i myśli dla wszystkich. Proszę ucz mnie codziennie, że miłość nie dopuszcza się bezwstydu i jest darem, jaki mogę dać małżonkowi. Niech nasza miłość, a szczególnie ta przeżywana w wymiarze cielesnym, była czysta i abyśmy potrafili się godnie traktować. Niech będzie źródłem zjednoczenia się w doskonałej miłości.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja XI. Pan Jezus przybity do krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nie pamięta złego

Strach ogarnia nas, kiedy przed oczami postawimy sobie scenę krzyżowania Pana Jezusa. Jezus znosi to w pokorze, w cierpliwej, wytrwałej miłości. Ilu z nas wyrzekłoby się wszystkiego, gdyby musiało doświadczyć tego co Jezus. A Jezus… Nie złorzeczy, tylko z miłością poddaje się okrucieństwu. To wszystko z miłości…

Tyle cierpienia, również z powodu moich grzechów. Jezus nie pamięta mi tego, bo taka jest miłość Boga do człowieka. Czy ja potrafię tak samo? Czy potrafię zapomnieć zranienia, niezgody, kłótnie, konflikty, napięcia? Czy może rozpamiętuję to wszystko i żyję chęcią odwetu a nawet zemsty w odpowiednim momencie? Może tylko wypomnę małżonkowi to wszystko w odpowiedniej chwili… Panie Jezu, proszę o dar niepamiętania złego, o dar miłości ponad wszystko i mimo wszystko. Panie Jezu, spraw abym „ukrzyżował” mój własny egoizm i potrafił Twoją mocą znosić wady i grzechy moich rodziców, rodzeństwa, dzieci czy współmałżonka.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja XII. Pan Jezus umiera na krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość wszystko przetrzyma

Na krzyżu umiera nasz Zbawiciel, krew wsiąka w drzewo. Jezus woła z krzyża: „Eli, Eli, lema sabachthani”. Ofiara została dopełniona. Bóg objawił swoją miłość do końca. Jest to bezinteresowny dar z siebie samego, aż po śmierć dla dobra drugiego. Jezus czyni to z miłości, która wszystko przetrzyma. Przepraszam Cię Panie Jezu za moje grzechy.

Nie muszę oddać życia jak Jezus, ale czy potrafię poświęcić się do umierania w codzienności, w zwyczajnych rzeczach? Czy potrafię pomóc dziecku w lekcjach, kiedy właśnie trwa ulubiony serial? Czy potrafię zrezygnować z przyjemności kupienia sobie czegoś, aby móc wysłać córkę na wycieczkę? Czy potrafię wysłuchać współmałżonka i dziecko, kiedy wracam do domu po całym dniu pracy? Czy potrafię poświęcić czas dla dzieci zanim okaże się, że nie potrzebują już mojego czasu, bo ten czas zapewni im Internet czy towarzystwo, które wolałbym aby omijały.

Umierać w codzienności dla innych – łatwo powiedzieć! Ale skąd brać na to siły? Przecież jestem tylko słabym człowiekiem? Co robię, żeby się wzmocnić? Czy staram się jak najczęściej przystępować do komunii, czy też może trafiam do kościoła od przypadku do przypadku. Tylko ten pokarm i dające życie Słowo Boże mogą dać mi siły do umierania dla innych. Do tego, żeby z tego umierania w codzienności tryskało życie.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja XIII. Pan Jezus zdjęty z krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość we wszystkim pokłada nadzieję

Cierpiąca Matka trzyma ciało Syna zdjęte z krzyża, jej serce przenika miecz boleści. Po ludzku to był koniec, ale prawdziwa miłość we wszystkim pokłada nadzieję.

Co czuję, kiedy umiera lub umarł ktoś najbliższy? Co czuję, kiedy widzę swoje nieuleczalnie dziecko? Kiedy każdy jego oddech odlicza ostatnie godziny… Czy obrażam się na Boga? To obrażenie nie przynosi żadnej pociechy. Po co mi wiara, skoro modlitwa nie uzdrowiła bliskiej mi osoby? Po co mi Bóg, skoro nie uczynił cudu? Czy takie myśli pojawiają się w mojej głowie?

A moja wiara? Przecież ona nie jest lekiem, który uwalnia od cierpienia. Nie działa jak automat, który powoduje, że ominą cię problemy, kiedy wierzysz.

Co z miłością, która pokłada we wszystkim nadzieję? Nadzieja zawiera w sobie pewność życia po śmierci. Czy pamiętam o tym? Czy pamiętam o tym, że każda osoba jest powołana do pełni życia w wieczności. Tam ulegnie całkowitemu przekształceniu przez zmartwychwstanie.

Panie Jezu udziel nam proszę nadziei, abyśmy nie lękali się swojego życia teraz i wytrwale szli po Twojej drodze.

Któryś za nas cierpiał rany

Stacja XIV. Pan Jezus złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie

Miłość nigdy nie ustaje

Ciało Jezusa zostało złożone do grobu. Pan Jezus nauczał: „Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”. Życie i śmierć Pana Jezusa są najlepszym obrazem tej prawdy. Cały czas był oddany swojemu Ojcu niebieskiemu i ludziom. Obumarłe Ziarno Boże leży w ziemi, lecz wiemy, że wydało wielki owoc: Zbawienie i życie wieczne milionów ludzi!

Panie Jezu, Ty wiedziałeś, że grób ten już za chwilę pozostanie pusty. Inni mogli mieć tylko nadzieję. Udziel mi łaski, abym pamiętał, że miłość nie ustaje, szczególnie wtedy kiedy wyjeżdżam na długo z domu, a także kiedy sytuacja w moim małżeństwie podpowiada mi, że to już koniec. Pokazuj mi codziennie drogę, którą mam kroczyć, abym był dla mojego małżonka pomocą na naszej wspólnej drodze sakramentu małżeństwa. Daj mi proszę pewność, że w Twojej miłości może odrodzić się każda miłość.

Któryś za nas cierpiał rany

ZAKOŃCZENIE

Jezu, mój Mistrzu, przeszedłem z Tobą tę Drogę Krzyżową rozważając Twoją mękę. Proszę pomóż nam w codziennym życiu być świadkiem Twojej miłości. Daj nam swojego Ducha Jedności i Miłości. Daj siły abyśmy pamiętali, że sakrament małżeństwa, który sobie udzieliliśmy jest powołaniem do miłości, do wzajemnej służby, do tego aby nasze małżeństwo i nasza rodzina były oazą pokoju i radości. Daj nam tak iść przez życie, aby inni patrząc na nas, widzieli Twoje światło, które chcemy aby nam przyświecało oraz abyśmy pamiętali, że każdy uczynek, który uczyniliśmy jednemu z tych najmniejszych, uczyniliśmy Tobie.

Amen.

(RM – Domowy Kościół – Rudnik)