Kategorie
Homilia

XVI niedziela zwykła „C”

Najpierw słuchać, potem działać

Rudnik jest gościnny. Jeszcze nikt mnie nie wyrzucił z domu, nie poszczuł psem… Może dlatego, że jest w tutejszych ludziach przeczucie wyrażone w starym powiedzeniu: Gość w dom, Bóg w dom!

 „Jezus przyszedł do jednej wsi”. To szczególna wieś. Dom Jego przyjaciół: rodzeństwa, które chętnie gościło Jezusa, widząc jak utrudzony swą misją potrzebuje odpoczynku. Każdy z nich przyjmował Przyjaciela zgodnie ze swą osobowością. Słowa Jezusa o ‘najlepszej cząstce’ nie są oceną osób, lecz postaw, do jakich ma prowadzić naśladowanie Jezusa. Wszystko ma swoje miejsce, jednak na pierwszym miejscu słuchanie słowa Bożego, aby rozeznawać Jego wolę wobec mnie. Gdy ją pełnimy, nigdy nie tracimy, lecz zyskujemy to, co najlepsze: coraz większy udział w życiu Bożym. Z tego wypływa służba drugiemu.

Usiąść i słuchać – To bardzo ważne dla nas, dla naszej wiary, bo:

Dzieci swoich czasów. Lubimy coś zorganizować, gdzieś razem się zebrać, zamanifestować nasza wiarę. To bardzo dobrze. Ale na tym nasza wiara nie może się kończyć. Bo pierwsze jest spotkanie z Jezusem i wsłuchanie się w Jego głos. Słuchanie zaś wcale nie oznacza próżnej bezczynności. Jezus często swoje nauczanie kończył: to czyń, tamtego unikaj, tego nie rób. Konkrety życia. Czy wyobrażasz sobie, by Jezus odwiedził Twój dom, został ugoszczony, ale nikt nie posłuchał ani przez chwilę tego, co ma do przekazania, do powiedzenia?!

Człowiek przyjmuje Boga – Abraham przyjmuje Boga. Aby się w Nim rozkochać, kontemplować Go. Kontemplacja = być rozkochanym w Bogu. To moc z jaką Jezus wypełnił dzieło powierzone przez Ojca. Nieraz całe noce spędzał na modlitwie.

Jan Paweł II w 1-szej encyklice: „Człowiek będzie dla samego siebie istotą niezrozumiałą, jego życie będzie pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość przez duże <M>, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa”.

Do naśladowania Marii wezwani są wszyscy ochrzczeni. Jeśli tylko trwamy w łasce uświęcającej, jeśli słowo Boże rozświetla nasze życiowe drogi i jeśli każdego dnia staramy się oddawać, zawierzać Panu Bogu, wówczas „miłość Boża rozlana jest w sercach naszych”. Nawet jeśli prowadzimy życie bardzo czynne, nosimy w swoich sercach ziarno daru kontemplacji, daru rozkochania się w Bogu.

Dlaczego postawa Marii jest ważniejsza? Postawa słuchania na modlitwie – to jest ważniejsze od czegokolwiek innego. Bo modlitwa nie jest jeszcze jedną czynnością do zrobienia. Modlitwa jest tym, co czynisz, kiedy przestajesz robić wszystko inne. Jeśli się nie modlimy, wszystko, co robimy, pisane jest palcem po wodzie. Warto posłuchać rady św. Josemarii Escrivy – „Najpierw modlitwa, potem pokuta, dopiero na trzecim miejscu – daleko na trzecim miejscu – działanie” (Droga, 82). Praktycznie: robisz plany na jutro – na pierwszym miejscu powinieneś postawić modlitwę. Niezależnie od intencji: czy to jest prośba o wiarę dla swoich bliskich, przezwyciężenie swoich wad, czy o pokój – modlitwa jest zawsze priorytetem. Potem pokuta, a potem działanie, którego też nie należy zaniedbywać. Rada św. Augustyna: „Módl się tak, jakby wszystko zależało do Boga, i pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie”.Młoda dziewczyna zakochała się w niewłaściwym chłopaku. Postanowiła zrezygnować ze studiów na uniwersytecie i zamieszkać z ukochanym. Jej ojciec próbował użyć wszystkich argumentów, aby uświadomić córce błąd, jaki popełnia, ale bezskutecznie. W końcu podzielił się wiadomością z żoną. Ta natychmiast odparła: – Naprawmy ten bałagan! Po czym założyła płaszcz i wyszła z domu. Wieczorem dziewczyna zadzwoniła do ojca. Wszystko zostało naprawione. Zrozumiała swoją głupotę i zerwała z facetem. – Rozmawiałaś z nią? – zwrócił się mężczyzna do żony. – Nie rozmawiałam – odparła matka dziewczyny. – Rozmawiałam z Bogiem, a Bóg porozmawiał z nią. Całe popołudnie spędziłam na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. – Najpierw to, co najważniejsze! Modlitwa – post – na końcu: działanie.