Co jest zadaniem Kościoła? Głosić Ewangelię Jezusa czy jakieś nowiny tego świata? Myśleć jak Jezus czy iść za logiką tego świata?
Jezus mówi nam dziś jasno: Bóg jest jednocześnie i Sędzią i miłosiernym Ojcem. Czeka cierpliwie, by człowiek się nawrócił, ale też przyjdzie taki moment, że będzie naszym Sędzią (śmierć indywidualna) i osądzi cały wszechświat (Credo: powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych).
To jest wielka perspektywa, w której trzeba widzieć swoje codzienne życie. Św. Marek pokazuje nam wierność i wytrwałość chrześcijan w czasach bardzo trudnych, ich nadzieję podbudowując wiarą w przyjście Syna człowieczego. Słowa Chrystusa nigdy nie przeminą. On przyjdzie. Ale wyraźnie mówi nam: „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie„. A człowiek na przekór jest ciekawski, a czasami (lub częściej) popada w grzeszną ciekawość.
Stąd popularność wróżb. Dlaczego wróżenie jest grzechem? Katechizm nr 2116: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu”.
Ucieczka od własnych grzechów w jakieś pseudo-proroctwa. Proroctwo ma dwie cechy: z jednej strony zapowiada nieuchronność katastrofy, a z drugiej wskazuje drogę zbawienia. Proroctwa dzisiejszego świata (natura zbuntuje się przeciwko ludzkiej manipulacji środowiskiem; jedyną drogą ratunku: zmniejszenie emisji dwutlenku węgla); proroctwo Jezusa (grzechy, niemoralność pociągają za sobą karę; jedyną drogą jest nawrócenie). Nadrzędnym zadaniem Kościoła jest ratowanie dusz przed potępieniem, a nie ratowanie planety przed zmianami klimatycznymi. Drogowskazem ma być Pismo święte i Tradycja, a nie antropogeniczna teoria globalnego ocieplenia (nawet wśród naukowców nie ma tu powszechnego konsensusu).
Trzeba z wiarą słuchać Słowa…A ono mówi, że źródłem zła jest wnętrze człowieka, skażone grzechem pierworodnym, dlatego naprawę świata należy zacząć od samego siebie. Czyli od własnego nawrócenia. Współczesne ideologie (pseudo-gnoza) mówią, że źródło zła leży poza człowiekiem. W toksycznym strukturach tego świata, więc trzeba je zniszczyć i zbudować nowe. Dla chrześcijanina zbawienie to przyjęcie Prawdy (Jezus) i podążanie za nią.
Dziś, kiedy miliony ludzi porzuciły wiarę w Boga, ekoideologia stała się świecką namiastką religii ze swoimi dogmatami, z którymi nie ma dyskusji i którym wszyscy muszą się podporządkować.
Słuchać Jezusa = budować na prawdomówności Jego obietnic: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą”. A On mówi, że zawsze trzeba być gotowym do spotkania z Nim, do najważniejszej podróży naszego życia: podróży w ramiona Ojca.
„Był sobie król, którego życie dobiegało końca. Zawezwał przed swe oblicze jednego z błaznów, których nie brakowało królewskim dworze, aby go rozweselał. Ale nawet jego najlepsze żarty nie potrafiły wykrzesać uśmiechu na twarzy króla. – Dlaczego Wasza królewska Mość jest taki smutny? – Ponieważ wybieram się w daleką podróż.
– Jak to: wybiera się w daleką podróż i nie jest przygotowany? Nie widzę ani walizek, zapasów na drogę, koni… – Na tym polega mój problem. Byłem zajęty tyloma sprawami, że teraz zostałem sam wobec tego wyzwania.
- Proszę wziąć i założyć moją czapkę i do ręki kij z dzwoneczkami. Bo teraz rozumiem, że Wasza Królewska Mość jest głupszy niż ja. Wybierasz się w najdłuższą podróż swojego życia i jedyna rzecz, która przychodzi ci do głowy to wezwać mnie, abym cię rozweselał.
Czuwać: tak przeżyć życie, by u jego kresu Pan Bóg nie nałożył nam na głowę czapki błazna. Czy nie dostała by się ona komuś z nas, gdyby Pan przyszedł dzisiaj?
Jesteśmy ludźmi nadziei, ponieważ wierzymy, że Jezus zwyciężył śmierć. Wielu jest pośród nas takich, którzy do tej pory nie zdali sobie sprawy, że wierzyć w Jezusa jest największym prezentem, jaki człowiek kiedykolwiek otrzymał. I my tu obecni czasami o tym zapominamy. Dlatego przyjście Jezusa na końcu czasów nie jest motywem smutku, lecz nadziei. Słowo Boże mówi nam dziś, że „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata„. To, co Jezus nam przyniesie to nie koniec świata natury, lecz koniec świata grzechu i śmierci. Ostateczne przyjście Chrystusa to wielki triumf Boga nad stworzeniem, które zeszło ze swojej drogi. Starajmy się odkrywać znaki czasu (pandemia). I bądźmy ciągle w jedności z Panem.
