Kategorie
Homilia

23 niedziela zwykła B

Usłyszeć Boga – przemówić o Bogu. Dwa tematy dzisiejszego słowa Bożego skierowanego do nas. Bo Bóg kieruje słowo do obecnej sytuacji mojego życia – jaka jest? Świat w którym żyję…

„Ty mnie w ogóle nie słuchasz!” – „Czy ty słyszysz, co do ciebie mówię?”

 Wszyscy znamy te wyrażenia. Sami czasem je słyszeliśmy, czasem sami je powtarzamy. Dzieci słyszą to od rodziców, mężowie od swoich żon. Jakże często politycy nie słuchają społeczeństwa, któremu powinni służyć.

Paradoks. Słuchać = być w relacji, być blisko. Osiągnięcia techniki wydają się zbliżyć ludzi do siebie. Nie ma prawdziwej odległości w komunikacji. Jednocześnie: Obrazy, dźwięki, fale, hałasy, które uszkodziły nam błony bębenkowe i odizolowały nas od siebie. Nikt nie milczy, żeby usłyszeć. Wszyscy otwieramy usta, żeby coś powiedzieć, i wyglądamy jak aktorzy kina niemego, bo nikt nas nie słyszy. [[Bo boimy się ciszy!!]] Gdy podczas Mszy św., np. dziękczynienie po Komunii jest chwila ciszy, to wydaje się to nam dziwne, myślimy: dlaczego nasza pani organistka nic nie gra… zasłabła, zagapiła się?!

I co gorsza, nie słyszymy siebie, a tym bardziej Pana, który przemawia tylko w ciszy i głębi serca… i nigdy tam nie schodzimy. Jesteśmy zanurzeni w globalnej, wielorakiej komunikacji, w której nie ma komunikacji twarzą w twarz.

Głuchoniemy – samotny. Ale też w dobie komunikacji jest więcej samotności niż kiedykolwiek. Samotność osób starszych, małżonków, którzy nie uczestniczą we wspólnym życiu. Rodziców, którzy nie mają czasu na rozmowę ze swoimi dziećmi. Dzieci, które nie rozmawiają z rodzicami.

Co nam Jezus pragnie powiedzieć przez tę scenę?  „Przyprowadzili Mu głuchoniemego”.

Jezus – prawdziwy Bóg. Izajasz zapowiada: „On sam przychodzi, by was zbawić». Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą”. Spełnia się to na oczach uczniów i tłumu, a wszyscy wołają (zapewne i ten uzdrowiony): „Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”. W tym cudzie widzimy wypełnienie się przepowiedni proroka Izajasza, którą usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu, a więc znak, że oto spełniają się słowa Pisma, oto Zbawiciel jest rzeczywiście pomiędzy nami.

Wziął go na bok” – nie przychodzi Cudotwórca, lecz Zbawiciel. Ten, który otwiera kamienne serce człowieka egoistycznego, aby usłyszał głos Boga; aby dojrzał cuda Boże w swoim życiu i mógł Boga uwielbiać pieśnią dziękczynienia.

Moje głuchoty i niemowa – Głuchota fizyczna i głuchota moralna. Człowiek uzdrowiony przez Chrystusa z Ewangelii był głuchy i niemy; Nie potrafił komunikować się z innymi, słyszeć ich głosów, wyrażać własnych uczuć i potrzeb. Jeśli głuchota i brak mowy polegają na niemożności prawidłowego porozumiewania się z innymi, to czy my wszyscy jakoś nie jesteśmy jakoś głusi i niemi? Dlatego Jezus kieruje swe wołanie do wszystkich: efftá, otwórzcie się!

Nie tyle chodzi o niepełnosprawność ciała, co dużo bardziej o głuchotę moralną: ta zależy od nas. Jesteśmy głusi, gdy nie słyszymy skierowanego w naszą stronę wołania o pomoc i stawiamy między sobą a bliźnim „ścianę” obojętności. Rodzice są głusi, gdy nie rozumieją, że za pewnymi dziwnymi lub nieuporządkowanymi postawami ich dzieci kryje się prośba o uwagę i miłość.

Mąż jest głuchy, gdy nie potrafi dostrzec w zdenerwowaniu żony oznaki zmęczenia lub potrzeby wyjaśnienia i odwrotnie… Jesteśmy niemi, kiedy z dumy zamykamy się w nieuchwytnej i pełnej urazy ciszy, a być może jednym słowem przeprosin i przebaczenia moglibyśmy przywrócić spokój i pogodę ducha w domu. Umieć słuchać – umieć mówić.

Przemówić. Św. Jakub: “Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują?”. Odpust – piknik – charytatywnie dla chorego dziecka. Zabawa: “Ulga w cierpieniu do o. Pio”. Upewnij się, że w twoim sercu jest miłość. Później, jeśli będziesz mówić, będzie to z miłości, jeśli będziesz milczeć, będzie to z miłości i wszystko będzie dobrze, ponieważ z miłości nie rodzi się nic innego, jak tylko dobro. Jezus przyszedł na ten świat, aby odnowić nasze zerwane relacje i pozostawił nam sakramenty, abyśmy uzdrowili naszą duchową głuchotę i niemowę. Dlatego dawniej szafarz podczas chrztu wykonywał na przyjmującym chrzest te same gesty, które Jezus wykonywał na głuchoniemym: wkładał mu palce w uszy i dotykał czubka jego języka, powtarzając słowo Jezusa: effatá, otwórz się! (dziś to samo przez modlitwę i nałożenie ręki). Sakrament Eucharystii, który sprawujemy, pomaga nam przezwyciężyć brak komunikacji z bliźnimi, dzięki czemu doświadczamy najwspanialszej komunii z Bogiem. Niech owocuje!