Kategorie
Homilia

13 niedziela zwykła „A”

Pytał pewnego razu jeden z faryzeuszy, wystawiając Jezusa na próbę: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” (Mt 22, 35). Jezus mu odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

A dzisiaj mówi nam słowa, które wydają się przeczyć Jego nauce: – „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Ale przecież Jezus wyraźnie powiedział, iż ta miłość ma swoją hierarchię. Najpierw Pana Boga ponad wszystko, a bliźniego jak siebie samego. W ten sposób wskazuje, że On prawdziwie jest Bogiem, gdy domaga się miłości do Siebie, przewyższającej wszelkie inne relacje.

Bogu nie chodzi, abyśmy odrzucali bliskich, kochanych ludzi, składali ich na ołtarzu miłości do Boga. Chodzi o hierarchię. Tylko Bóg jest Bogiem. Najbardziej kochany człowiek nie może stać się moim „bogiem”, bóstwem. Takim może stać się dziecko, które rządzi rodzicami spełniającymi wszystkie jego kaprysy. Tak może być u starszych rodziców, którzy uzależnili od siebie dorosłe już dzieci domagając się, by ich stawiali na pierwszym miejscu, a nie swoją nową rodzinę.

Hierarchia miłości. Milejczyce, mała parafia niedaleko Siemiatycz na Podlasiu, ok. 25 km od granicy z Białorusią. W kościele cudowny obraz Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza, z owieczką na ramionach. Obraz z przełomu XVI/XVII wieku. Od dobrych kilku lat na nowo słynący cudami: uzdrowień fizycznych, a jeszcze bardziej duchowych. Choćby z braku ufnej miłości do Jezusa.

Oto jedno ze świadectw. Przed dwoma laty Agnieszka (z Siedlec), gdy modliła się przed wizerunkiem Serca Jezusa, była pełna bólu i rozgoryczenia. Miała niepełnosprawne dziecko i męża alkoholika. „Siedziałam kilka godzin przed obrazem. Patrzyłam na Jezusa i owcę, którą niesie na ramionach. Potrzebowałam przytulenia i miłości. Jezus mi to dał” – mówi.

Mąż pani Agnieszki nie pije od roku. – Razem tu przyjeżdżamy, uczymy się otwierać swoje serca na Serce Jezusa. Dziś potrafię dziękować Bogu za swoje życie i niepełnosprawną córkę. To Serce Jezusa mnie przemienia – dodaje z uśmiechem.

Być dać innym miłość, trzeba ją samemu posiadać. Od tej hierarchii miłości zależy nasze życie wieczne. Hierarchia – samolot. Gdy pojawią się maski tlenowe – najpierw dorosły, potem dzieciom.

Jezus daje nowe przykazanie: „Abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”. Woła św. Paweł: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć?” (Rz 6, 3). I w konsekwencji: „jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy”. Każda Msza święta zawiera tę tajemnicę Paschy – od śmierci do życia.

Co jest powodem opuszczania Mszy niedzielnej? Miłość do czegoś ponad miłość do Boga. Jezus mówi w Ewangelii: „kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. Eucharystia jest źródłem miłości. Bez niej człowiek nie jest w stanie kochać miłością doskonałą – bezinteresowną, przebaczającą i ponadludzką. Eucharystia stanowi źródło, które daje siłę i wzór do takiego poświęcenia. Uczy ona, że prawdziwa miłość oznacza gotowość do dawania siebie i służby drugiemu człowiekowi, często wbrew własnym interesom czy wygodzie. Tu przychodzi do nas Ten, który nam przypomina: „Abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”.

Nie mogę prawdziwie kochać drugiej osoby bez bycia zanurzonym w miłości Jezusa do mnie. Najpierw źródło, potem owoce. Pamiętać o tym w wakacje.