Kategorie
Homilia

Uroczystość Jana Chrzciciela

Wakacje = czas świadectwa

Opłaca się być chrześcijaninem??? Pytanie na koniec roku: patrząc na dokonania, a przed urlopem.

Zmęczeni, podłamani…pretensje… „Gdybyś był zaradniejszy…”; „Gdybyś była sprytniejszainni się dorobili, a my?!”. „Po co zachowywać przykazania.. inni kradną i mają w życiu lepiej„. Zapatrzeni w innych, możemy fałszywie widzieć życie. Postać kogoś może nam przysłonić i wypaczyć cel życia, nasz rozwój, bycie człowiekiem. Może zakryć mi Boga i prawdziwą przyszłość.

Może jednak być odwrotnie: może nam pomóc się odnaleźć w relacji z Bogiem, innymi i samym sobą – jak Jan Chrzciciel. Rodzice dla swoich dzieci – być takim Janem: wskazywać na Boga, nie przesłaniać sobą Boga. To jest powołanie nas wszystkich: być dla innych znakiem prowadzącym do Boga.

Kim był? Jaką prawdę o sobie mogę zobaczyć w świetle jego życia?. „Powołał Mnie Pan już z łona mej matki”. Życie każdego z nas jest powołaniem: Bóg wobec każdego ma swój plan. Wobec Jana: „Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę”. Jego misja to przygotowanie serc na przyjście Mesjasza. DzAp: „Przed Jego przyjściem Jan głosił chrzest nawrócenia całemu ludowi izraelskiemu”. To pierwszy element jego misji: wzywać ludzi do nawrócenia. „A pod koniec swojej działalności Jan mówił: „Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie”. Jan ma świadomość swojego miejsca, wyprowadza ludzi z błędu, nie przypisuje sobie cudzych zasług. Mógłby pociągnąć za sobą tłumy, nawet do jakiegoś powstania przeciw Rzymianom. Mógłby zrobić karierę… On zna swoją tożsamość i ją realizuje konsekwentnie.

Jego cudowne narodziny. Nie tylko z matki mocno posuniętej w latach. Ważniejsza jest tu kwestia imienia: „Nie, lecz ma otrzymać imię Jan”. Mówi matka, ojciec to samo pisze na tabliczce (bo niemy). Imię w Izraelu oznaczało przynależność do danego rodu. Ta zmiana: oznacza wyjątkową misję, jaką Bóg powierza Janowi: (hebr. Jochanan znaczy: „Jahwe okazał łaskę”).

Jaka jest twoja tożsamość: jako ojca, matki, mężczyzny, kobiety? Chrześcijańska tożsamość. Jesteś dla powierzonych ci ludzi kimś, kto ich prowadzi do Boga czy też przeszkadza? W perspektywie wakacji: być zdecydowanym w przyjaźni z Jezusem; pomóc innym własnym świadectwem.

W dzisiejszym świecie, może jak nigdy dotąd, potrzeba męskich wzorów świętości. Dobitnie ukazuje to przykład taty św. Jana Pawła II, klęczącego i modlącego się do późnych godzin nocnych. Wiara tego ojca – ale także wielu innych, mniej znanych – pozwala związać dzieci z Kościołem na całe życie. Religijność bądź niewiara dzieci to w ogromnej mierze skutek przykładu dawanego przez ojców.

Według badania przeprowadzonego w Szwajcarii (przez Wernera Hauga i Philipe Warnera) praktyki religijne ojca rodziny są kluczowe dla przyszłej wiary dziecka. Gdy ojciec uczęszczał regularnie do kościoła, to 75 procent dzieci stale praktykowało w dorosłym życiu. Tymczasem jeśli ojciec był niepraktykujący, to tylko 1 na 50 potomków w dojrzałym życiu wypełniało niedzielny obowiązek. Badanie przeprowadzono w 1994 roku i opublikowano w 2000 roku.

Jan Chrzciciel: to aktualny wzór przede wszystkim dla dzisiejszych mężczyzn (choć nie tylko). Aby byli naprawdę męscy: rozwijali te cechy charakteru, które świadczą o ich odpowiedzialności, sile ducha, wytrwałości, niesieniu pomocy i byciu podporą dla innych. Zwłaszcza w rodzinie.

W świetle Mistrzostw Świata: świadectwo piłkarzy duży wpływ na młodych ludzi. Błaszczykowski bez skrępowania mówi o swojej wierze w Boga: Najważniejsza jest dla mnie codzienna Eucharystia i czytanie Pisma Świętego. Czasami zwyczajnie, po ludzku, nie chce mi się. Modlitwa daje mi jednak siłę i staram się jej nie zaniedbywać. Wiem, że ani sława, ani pieniądze nie dają tyle radości, co bycie z Bogiem. Wiem, że moim nadrzędnym obowiązkiem jest przyznawać się do Chrystusa. W swoich wypowiedziach staram się dawać o Nim świadectwo. Z otrzymywanych listów wiem, że jest ono przez ludzi przyjmowane. Pan Bóg ma plan względem każdego, każdemu udziela odpowiednich darów, a naszym zadaniem jest ich nie zmarnować, lecz wykorzystać, dając świadectwo o Chrystusie – mówi Błaszczykowski, który po każdym golu, którego dedykuje mamie, robi znak krzyża.

Jak to realizować? Witraż: często przedstawia sylwetki świętych. Gdy nie ma słońca słabo je widać. Gdy natomiast przenikną go promienie słoneczne, wówczas w całym blasku ukazuje się jego piękno. Tylko w świetle Boga człowiek może zobaczyć całe swoje piękno: jakim go Bóg stworzył, a jeszcze bardziej do czego przeznaczył.

Na koniec: Opłaca się być chrześcijaninem? Nie opłaca się! Zanim się narodziliśmy, już zostało zapłacone… drogocenną Krwią Chrystusa.. Miłości się nie kupi.. Ona jest dostępna w Eucharystii.. Można ją przyjąć i można na miłość odpowiedzieć miłością: jak Jan Chrzciciel.