Zapytani o to, co dziś świętujemy praktycznie wszyscy by odpowiedzieli: – Jak to co, Nowy Rok, nowy początek. A Kościół nam dziś mówi: jest coś ważniejszego dziś do świętowania – to koniec Oktawy Bożego Narodzenia. W jej ostatni dzień przypada uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Jedno i drugie da się połączyć, lecz w odwrotnej kolejności. Jeśli poznamy i zawierzymy siebie opiece Maryi, jakże inaczej wchodzimy w ten nowy odcinek czasu. I pytamy: Na czym polega Jej Boże macierzyństwo?
Jedność życia Matki i Syna. Nie tylko na zrodzeniu Jezusa w Betlejem, co przede wszystkim najpierw zrodzenie Go w swoim sercu. Przez wiarę. I to był fundament Jej macierzyństwa Bożego: była zjednoczona z Synem nie na zasadzie rozpieszczania Go i przesłaniania mu sobą całego świata (jak czyni to wiele matek, które nie potrafią zerwać duchowej pępowiny i wydzwaniają codziennie do synka niszcząc mu powoli jego własną rodzinę, a zwłaszcza relacje z żoną). Macierzyństwo Boże Maryi polegało na tym, że Jej duchowy GPS był ten sam, co Jej Syna: wypełniać wolę Boga, realizować Jego plany. Ona nigdy nie przesłaniała i nie przesłania sobą Jezusa (jak wielu twierdzi, zwłaszcza wśród protestantów). Ona do Niego prowadzi, na Niego kieruje nasze duchowe GPS. W Kanie Galilejskiej, wskazując sługom na swego Syna, wypowiedziała słowa, które ciągle i nam przypomina: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.
Ta jedność Matki i Syna widoczna jest także w czasach Kościoła. Kościół ogłosił dogmat o Bożym macierzyństwie w roku 431 na Soborze w Efezie. A sobór nie był zwołany z racji Maryi, lecz herezji nestorianizmu, która negowała prawdziwe Bóstwo Jezusa Chrystusa. Sobór potwierdzając prawdę o tym, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, potwierdził jednocześnie, że w konsekwencji tego Maryja jest Theotokos – Bożą Rodzicielka (jak my mawiamy Bogurodzicą).
W tym tkwi również istota rodzicielstwa wynikająca z sakramentu małżeństwa. Rodzice nie mogą przywiązywać dzieci do siebie, muszą uczyć samodzielności również w życiu duchowym. Np. uczyć modlitwy, by dorosły człowiek potrafił rozmawiać z Bogiem (słuchać i odpowiadać życiem), a nie ciągle mówił, że odmawia lub nie paciorek. Nie mogą siebie uczynić centrum życia swoich dzieci. Bo potem łatwo o dwie, częste dziś postawy. O jednej już wspominaliśmy: nieprzecięta pępowina, najczęściej między matką a synem, ale również w innych relacjach (ojciec – córka). Druga to nauczenie zależności od siebie do tego stopnia, że potem dzieci, nawet już po 30-tce nie myślą o samodzielnym życiu, tylko dalej żyją na garnuszku rodziców. W rodzinnym hotelu.
Patrzymy dziś na Świętą Bożą Rodzicielkę, o której Ewangelista pisze: „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu„. Oto sposób na rozwój duchowy i właściwe duchowe rodzicielstwo. Nie zapominaj rozważać tego, co Bóg już dokonał w twoim życiu. Jest wiele spraw, których nie rozumiemy w momencie, gdy się wydarzają.
Maryja jest błogosławiona, bo jest ’pełna łaski’: cała wypełniona obecnością Ducha Świętego. Jest błogosławiona, bo dzięki Jej FIAT Boże błogosławieństwo w postaci naszego Zbawiciela staje się i naszym udziałem. Jezus, którego Ona zrodziła, przyjął nas za swoich braci. Tę prawdę przypomniał nam Apostoł w podniosłych słowach dopiero co wysłuchanego Listu do Galatów: „Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty… abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo„. W chwili, w której Jezus w łonie Maryi stał się Synem Człowieczym, my z synów ludzkich przemieniliśmy się w synów Bożych. W momencie, gdy On z syna stał się niewolnikiem, my ze sług staliśmy się synami. „Nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem” – przypomina nam św. Paweł w swoim liście. Przed tą cudowną wymianą chyli czoła dzisiejsza liturgia Kościoła. Miejscem i pośredniczką tej wymiany stała się Maryja. Maryja jest „błogosławioną między niewiastami”, jak pod wpływem Ducha Świętego wyśpiewała jej krewna Elżbieta. Czy my także jesteśmy błogosławieni?
Maryja jest błogosławioną, bo jest Mistrzynią słuchania. Jest błogosławioną zasłuchaną, bo Jezus przede wszystkim o Niej powiedział: „Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11, 29; por. Ap 1, 3; 22, 7).
Droga błogosławieństwa prowadzi nas przed ołtarz, do przyjęcia Komunii świętej: „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka” (Ap 19, 9). Nakarmieni tak cudownie jak nad brzegami Genezaret i w jerozolimskim Wieczerniku, przeżywamy błogosławieństwo jedności: jedność ludzi pojednanych w Chrystusie i w Nim przez Komunię zakorzenionych.
Bóg do Izraelitów przez Mojżesza rzekł: Kładę dziś przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Błogosławieństwo, jeśli usłuchacie poleceń Pana, waszego Boga (Pwt 11,26-27). Wchodźmy w ten kolejny rok naszego życia z posłuszeństwem Bogu w naszych umysłach, naszych sercach i naszych czynach.
I jeszcze jedno, wielka prośba: rodzice, błogosławcie codzienne swoje dzieci. Małżonkowie, błogosławcie się nawzajem. Amen.
