W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę.
Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.
On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął.
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić? Życie ocalić czy zniszczyć?»
I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa.
Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.
Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, © Wydawnictwo Pallottinum
By codziennie mogli Państwo otrzymywać tekst Ewangelii, prosimy się zarejestrować : ewangelia.org
„On wszakże znał ich myśli”. Nie znamy myśli innych ludzi i nie jest dobrze się ich domyślać, bo łatwo przejść w osądzanie. Gdy widzimy postępowanie innych to nie wolno zapomnieć, że ono bierze początek w sercu człowieka. Motywy czynu poznamy wtedy, gdy ten ktoś nam je wyjawi. Tylko Jezus zna doskonale serca każdego z nas. Widzi naszą szczerość, ale też i te chwile, kiedy Panu Bogu wyznaczamy kiedy i jak ma działać. Czy nie idę drogą faryzeuszy, którzy redukowali wiarę do zachowania przykazań i tradycji? Jezus mówi jasno: tradycje, tak – ale ponad nie dobro, dla którego nie ma wyznaczonych dni.
