Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.
Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową;
„i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy”:
Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.
Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».
Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.
Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, © Wydawnictwo Pallottinum
By codziennie mogli Państwo otrzymywać tekst Ewangelii, prosimy się zarejestrować : ewangelia.org
„Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię”. Grozi nam fałszywy obraz zbawiającego Boga. Pytamy: dlaczego Bóg nie reaguje, gdy jeden czyni zło, a drugi cierpi przez niego? Bóg jest naprawdę dobry?! Gdyby chciał nam odebrać wolność, uczyniłby to jako Stwórca, a nie posyłał swego Syna na świat. Syn pokazuje pełną wolność z jaką oddaje swe życie za nas. Wolność z miłości – zło tego nie znosi, więc atakuje dobro, tych, którzy je czynią. Iść za Jezusem to być w szkole kształtowania wiary, która działa przez miłość. Starać się żyć w pokoju ze wszystkimi, zawsze na fundamencie prawdy.
