Kategorie
Homilia

Maryi Królowej Polski

Nie da się zrozumieć owoców bez drzewa i jego korzeni… nie da się zrozumieć chrześcijańskich dziejów naszego narodu bez stanięcia pod Krzyżem. A tam spotykamy Matkę i otrzymujemy Matkę. Indywidualnie i wspólnotowo.

Dzieje naszej Ojczyzny pokazują nam tę ważną prawdę: tu wszystko się dokonało „obok krzyża Jezusa„. „Polska zyskała swoją podmiotowość, gdy najpierw jej najwyżsi przedstawiciele, a potem cały Naród przyjął chrześcijaństwo. Kolejne wieki prawdę tę ugruntowywały. Wszelkie próby jej podważania zawsze kończyły się porażką. Trzeba to na nowo sobie uświadomić, a młodemu pokoleniu wyjaśnić – Ojczyzna: to nie tylko flaga biało-czerwona, nie tylko Mazurek Dąbrowskiego, kraj nad Wisłą i Odrą… To historia jednego panowania: Matki Królowej.

       Kiedyś z pielgrzymką byliśmy we Lwowie. W katedrze modliliśmy się przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej. Mogliśmy sobie lepiej uświadomić, co tam dokonało się w ten dzień 1 kwietnia 1656, kiedy król Jan Kazimierz składał śluby i oddał kraj cały pod opiekę Matki Bożej, czyniąc Ją Królową Polski.

       „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo..” – już w notatkach Jana Długosza (+1480) znajdujemy określenie „Królowa nasza”; w II poł. XVI w. Grzegorz z Sambora nazywał Maryję „Królową Polski”. Jej królewskie panowanie zajaśniało najwyraźniej podczas najazdu szwedzkiego i klęski całego narodu. Ona jedna wytrwała pod Krzyżem Chrystusa na Kalwarii. Ona zawsze trwała pod krzyżem naszego Narodu (ciemne lata zaborów, „cud nad Wisłą”, obie wojny światowe).

       Dziś wspominamy Jej krzepiącą obecność w dziejach Kościoła w Ojczyźnie naszej i dziękujemy Bogu za to, że „dał narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę…” (oracja mszalna). I dziś trzeba nam na nowo mocno prosić o Jej opiekę, by nasza Ojczyzna nie traciła swoich fundamentów chrześcijańskich… Prosić z wiarą naszych Ojców, tak jak oni prosili przez wieki.

Ty, któraś patrzyła na śmierć swojego Syna, uproś łaskę nawrócenia tym, którzy chcą wprowadzać cywilizację śmierci… Daj rządzącym opamiętanie! „Mieliśmy Sejm Czteroletni (z Konstytucją 3 maja), sejm niemy, sejm kontraktowy, a teraz mamy sejm krwawy, zbroczony krwią współobywateli. Matka umocowana prawem, które zamierzają wprowadzić, może wydać wyrok na własne dziecko, które nie może się bronić, nie może poprosić o pomoc adwokata. Ten sąd jest doraźny, niecywilizowany i zna tylko jeden wyrok: śmierć”. Hipokryzja: kryzys demograficzny – pozwolenie w majestacie prawa na zabijanie dzieci. Każde życie jest święte, bez względu na sposób poczęcia, bez względu na tzw. przesłanki eugeniczne. Nie można nad świętością czynić referendum: bo świętości się nie licytuje.

Dziś na nowo trzeba sobie uświadomić: Jezus Król z tronu Krzyża daje nam Matkę-Królową. Jest jedno królestwo: panowanie Boga – Miłości, który nie przyszedł, aby Mu służono… Chcemy dziś prosić naszą Królową o pomoc w tym, aby budować Ojczyznę na wzajemnej miłości i zrozumieniu, a nie na nienawiści i zemście…(jak to widzimy). Ona jest Królową Miłości. Bo Ona swoim życiem uczy nas jaki jest porządek miłości: Bóg ponad wszystko, bliźni ze względu na Pana Boga. Ojczyzna w niebie… ojczyzna ziemska.

•         Skąd w Maryi tyle miłości? Czystość serca sprawiła, że całe jej serce mogło być przepełnione Bożą miłością. W Niej pięknie Bóg pokazał, jak kocha człowieka..

Bo „Jeśli Bóg miałby biurko, stałaby na nim w ramce twoja fotografia. Jeśli Bóg miałby portfel, nosiłby w nim twoje zdjęcie.

To On każdej wiosny przysyła Ci kwiaty. I zsyła Ci codziennie światło poranka.

Zawsze, kiedy chcesz mówić, On jest przy Tobie, aby Cię słuchać.

On mógłby być w każdym miejscu wszechświata, ale wybrał twoje serce.

Zaakceptuj to w swojej wolności: On cię kocha najbardziej.

Bóg nie obiecał ci dni bez bólu (trudu). Uśmiechu bez trosk, dni słonecznych bez deszczu, Natomiast obiecał ci siły na każdy dzień, ukojenie dla twoich łez i światło na twojej drodze.

Nie pozwól, aby przeminął choć jeden dzień bez twojego zapewnienia, jak bardzo Go kochasz! – Najprościej uczynić to wiernym codziennym trudzie

Maryja, Matka naszej miłości: do Boga i do własnej ojczyzny. Ona, wskazując na Syna: „uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”, budujcie Królestwo mojego Syna. A poeta powie: Ojczyzna to zbiorowy obowiązek. W codziennym trudzie.

  • Kard. Wyszyński: „Każdy, kto chce władać Państwem, Narodem czy rodziną, musi naprzód nauczyć się władać sobą. Każdy, kto chce, by Naród był pracowity, sam musi być pracowity. Każdy, kto chce, by Naród był mądry, musi zabiegać o mądrość; by Naród był żył w miłości, musi sam umieć miłować; by Naród był w jedności i pokoju, musi sam być jednością w sobie, opanowany wewnętrznie, pełen wewnętrznego pokoju. Człowiek bez pokoju nikomu pokoju nie da. Człowiek bez miłości, miłości nie udzieli. Człowiek bez mądrości nikomu jej nie przekaże. Człowiek niecierpliwy nie zaprowadzi wokół siebie równowagi i ładu

Są to bardzo proste prawdy. Umiemy wymagać od innych, zapominając często, że dobra, których pragniemy, rodzą się nie gdzie indziej, tylko w nas, w duszy i sercu człowieka. Tym większe mamy prawo stawiać wymagania innym, im bardziej sami je urzeczywistniamy”. (Wszystko postawiłem na Maryję, s. 146) Trzeba to przypominać rządzącym, trzeba przypominać sobie.

       Ojczyzna naszą Matką, wobec której mamy  spoczywa na nas obowiązek miłości. Codziennej. Jeśli ktoś wierzy, to czyni to w modlitwie.

       Św. S. Faustyna: „Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za Ciebie do Boga zanoszę… Ojczyzno moja, ile Ty mnie kosztujesz; nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za Ciebie” (Dz 1038, 1188). Módlmy się wspólnie:

Matko Boża z Betlejemu nad Dzieciątkiem pochylona

Każde dziecko polskiej ziemi w swe matczyne weź ramiona.

Matko Boża z Częstochowy, z Ostrej Bramy i z Warszawy

Uczyń Polskę ludem nowym Bożej chwały, Bożej sławy. Amen.