Tekst Ewangelii znajdziesz na ewangelia.org
„Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad”. Słowo faryzeusz przynosi negatywne konotacje. A mimo to ten tu konkretny jawi się jako człowiek gościnny: zaprosił Jezusa na posiłek. Ten fakt przynosi proste pytanie do mnie: czy ja stale zapraszam Jezusa do moich posiłków? Przez modlitwę dziękczynną za dar pokarmu, za ludzi, którzy go przygotowali. A nawet choćby przez prosty znak krzyża jako potwierdzenie mojego dziękczynienia, świadomość, że jestem obdarowany. Chodzi o serce, a nie o zewnętrzny tylko znak. Czy jecie, czy pijecie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie, zaleca nam św. Paweł.
