Kategorie
Bez kategorii

Akt pokuty

Bardzo ważnym elementem Obrzędów Wstępnych przygotowujących nas do pełnego uczestnictwa we Mszy Świętej jest akt pokuty.
W Ogólnym wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego czytamy: (pkt 51) „ Następnie kapłan wzywa do aktu pokuty, jaki po krótkiej chwili milczenia spełnia cała społeczność w formie wspólnego wyznania, kapłan zaś kończy je absolucją, która jednak nie posiada skuteczności sakramentu pokuty”.
Przepisy potwierdzają, to co zapewne wielu z nas wie, akt pokuty na początku Mszy, gładzi grzechy powszednie. Do zmazania grzechów ciężkich, potrzebna jest oczywiście spowiedź.

Podczas sprawowanej Mszy św. kapłan ma do wyboru 4 różne formy aktu pokuty:

– Pierwsza z nich znana jako „Confiteor”, zaczyna się od słów: „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry…” Ten akt to jednocześnie wyznanie grzechów i wspólna modlitwa Kościoła. W wyznaniu tym przyznajemy że jesteśmy grzeszni, ale prosimy o przebaczenie nie tylko Boga ale i cały lud Boży, ponieważ mamy świadomość, że nasze grzechy nie dotyczą tylko nas, lecz ranią cały Kościół.

– Drugim sposobem odprawiania aktu pokuty są tzw. „Tropy”, czyli rozbudowana wersja „Kyrie eleison”. Tropy to trzy wezwania, z których pierwsze i trzecie rozpoczyna apostrofa „Panie Jezu” a środkowe „Chryste”. Po tych bezpośrednich zwrotach do Pana Jezusa, pojawia się krótki opis: czym dla nas jest Łaska Zbawienia, jak można ją osiągnąć oraz jak to się dzieje, że nasze grzechy mogą być odpuszczone. Na koniec każdego z tych wezwań odpowiadamy „Zmiłuj się nad nami”

-Trzecia formuła aktu pokuty, zaczerpnięta z Księgi Ezechiela, ma formę krótkiego dialogu kapłana z wiernymi. Kapłan mówi: „Zmiłuj się nad nami Panie”, wierni odpowiadają: „Bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie”, ponownie kapłan: „Okaż nam Panie miłosierdzie swoje”, wierni odpowiadają: ”I daj nam swoje zbawienie”

– Ostatni, czwarty sposób wyznania grzechów podczas Mszy to aspersja, która jest nie tylko modlitwą, ale także obrzędem, polegającym na pokropieniu wiernych święconą wodą. Ten obrzęd jest przypomnieniem naszego Chrztu ale także symbolizuje nasze wewnętrzne przyznanie się do wszelkich słabości.

Zadajmy sobie pytanie: Co jest istotą aktu pokuty podczas Mszy Świętej ? Nie chodzi przecież o proste przyznanie się: „No tak mam grzechy”. O wiele ważniejsze jest stanięcie w prawdzie zarówno co do naszych grzechów ale i wszelkiego dobra, które czynimy na tym świecie. Już za chwilę razem z Chrystusem będziemy chcieli złożyć na ołtarzu całe nasze życie. Oczywiście to Pan Jezus jest głównym składającym ofiarę, ale my również możemy przynieść w sercach nasze intencje i ofiarować je Bogu. Dlatego wskazane jest aby nasze dusze były czyste i wolne. Pragniemy oddać wszystko co posiadamy, nasze dobro i nasze zło, świętość i grzeszność, piękno i brzydotę, czystość i nieczystość.

Ważne jest, by kapłan odprawiając ten obrzęd, zostawił chwilę ciszy po tym, jak wezwał wiernych do przepraszania Boga za nasze grzechy. W tym miejscu tzw. „Sakralnego Milczenia” nie chodzi oczywiście o szczegółowy rachunek sumienia, ale raczej o stanięcie wobec Boga w prostej i szczerej modlitwie, która mogłaby brzmieć: „ Tak, jestem słaby… . Potrzebuję Boże Twojej pomocy… . Nie radzę sobie z moimi słabościami i proszę Cię, pomóż mi w radzeniu sobie z nimi. Proszę, przyjdź do mnie ze swoją łaską i miłosierdziem”.

Akt pokuty nie jest skoncentrowany wyłącznie na grzechu a wręcz przeciwnie, na spotkaniu ze zmartwychwstałym Panem Jezusem, którego moc może pokonać w nas wszelkie zło. Jest prośbą, aby Bóg zmiłował się nad nami, ale jednocześnie jest uwielbieniem Jego zwycięstwa nad grzechem. Mówi o tym jedna z omówionych formuł aktu pokuty czyli tzw. „Tropy” lub wezwanie które kapłan wygłasza bezpośrednio po absolucji tzn. „Kyrie eleison, Chryste eleison, w której Kyrie zawsze odnosiło się do Chrystusa Zmartwychwstałego.

Akt pokuty to zatem trzy rzeczywistości: stanięcie w prawdzie wobec naszej słabości i grzeszności…, ofiarowanie Panu Bogu całego naszego życia…, ale i uwielbienie mocy zmartwychwstałego Pana, który jako jedyny może pokonać w nas wszelkie zło.