Kategorie
Homilia

ZMARTWYCHWSTANIE PAŃSKIE

Stanąć przed grobem. Co nam tu obecnym mówi pusty grób Jezusa?

Ewangelia opisuje suche fakty. Maria Magdalena jeszcze przed świtem pobiegła do grobu Jezusa. Zapewne całą sobotę jej serce się tam wyrywało. Jezusowi tak wiele zawdzięczała. On jej przywrócił ludzką godność. Do końca wytrwała pod Jego krzyżem. Teraz zobaczyła pusty grób. Ale ten widok otwartego grobu nie wzbudził w niej nawet iskierki nadziei. Domyślała się, że Jezusa spotkała jakaś następna krzywda: nie dość, że Go potwornie zmaltretowano i zamordowano, to nawet po śmierci ktoś nie daje Mu spokojnie leżeć w grobie. Pobiegła do Piotra i Jana. Ci biegną do grobu. Widzą fakty zwyczajne, a przecież niezwykłe. Płótna: gdyby ktoś ukradł ciało z grobu, z pewnością by tam go nie rozbierał. Tym bardziej, że płótna mocno przywarły do zmaltretowanego ciała. Wtedy właśnie uwierzyli, że Chrystus zmartwychwstał. Nie było to wskrzeszenie, lecz zmartwychwstanie w ciele uwielbionym i przebóstwionym. Zmartwychwstał jako pierwszy…. otworzył nam drogę do życia, które już nie podlega śmierci.

Zrozumieć zmartwychwstanie. Książka Życie po śmierci. Teologiczne śledztwo. Relacji ludzi, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną…. Zmartwychwstanie nie jest powrotem do tego samego życia.

Przed grobem Chrystusa nie staje się tak samo, jak przed grobem naszych bliskich zmarłych. On wskrzesił z powrotem do życia swojego przyjaciela Łazarza. Lecz jeśli to zastosujemy do Jezusa, nic nie zrozumiemy z tajemnicy dzisiejszej uroczystości! Może dlatego pierwsi chrześcijanie unikali pojęcia „zmartwychwstanie” i przez długi czas mówili o powrocie do Ojca, o wypełnieniu, o zwycięstwie nad śmiercią, o nowym życiu.

A to dlatego, że Pan Jezus nie umiera jak ten, co odchodzi i nie powstaje z martwych jak ten, co powraca. Zmartwychwstać to nie danie kroku do tyłu, ale ogromny skok do przodu. Nie powraca do życia, lecz wchodzi do prawdziwego Życia. Nie powraca w czasie, lecz zanurza się w wieczność; mknie w kierunku wieczności i nieskończoności jak super szybki japoński pociąg na poduszkach magnetycznych. Od życia w granicach czasu i przestrzeni przechodzi do świata, którego granice zna tylko Bóg. Wskrzeszenie z martwych Łazarza to był cud; zmartwychwstanie Jezusa to misterium.

Każdy powołany do udziału w tym misterium. „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby” – I czyt. Każdemu jednakowo chce dać udział w zwycięstwie nad śmiercią. I temu, co obwarował swoje życie mocami bogactw, pieniądza, bożkiem posiadania. I temu, kto stracił nadzieję w konfrontacji z własnym grzechem. I temu, przybliża się do Jego grobu z nadzieją opartą na wierze w Jego słowa.

Spotkać Zmartwychwstałego. Dziś daje się spotkać! Dzięki zmartwychwstaniu Syn Boży, prawdziwy Bóg, może istnieć na wieki jako prawdziwy człowiek, który posiada nie tylko ludzką duszę, ale i prawdziwe ludzkie ciało. «Jako żywy i zmartwychwstały, Chrystus może uczynić siebie w Eucharystii „chlebem życia” (J 6, 35.48), „chlebem żywym”» (J 6, 51) (EE 14), który przygotowuje wszystkich przyjmujących Go w Komunii św. na ich przyszłe zmartwychwstanie chwały.

Moja rozmowa ze Świadkami Jehowy: żaden kanibalizm – brak wiary w zmartwychwstanie. Chrystus zmartwychwstały!! Eucharystia dowodem na istnienie Pana Boga. Niedawno zmarły, osoba publiczna: „Zostałem ochrzczony dopiero w 2000. Do wiary dochodziłem poprzez rozum. To była dla mnie konsekwencja wieloletnich przemyśleń. Potężny wpływ miały też pielgrzymki Ojca Świętego. Największym cudem jest dla mnie niedzielna Msza święta wraz z Komunią. To jest swego rodzaju cud socjologiczny – co niedziela od wieków przychodzą ludzie i powtarzają te same słowa. I nie chodzi o frekwencję na niedzielnej mszy. Po prostu: „Gdzie dwóch lub trzech jest w imię moje…”. Tego nie powinno być, a jest. I innych dowodów na istnienie Pana Boga oraz Trójcy Świętej nie potrzeba”.

Abp Fulton Sheen: Jakże często poszukiwanie prawdy prostuje uprzedzenia nabyte w młodości; jakże często uczciwi poszukiwacze prawdy przychodzili, aby wyśmiać i pozostawali, aby się modlić. (Źródło: „The Divine Romance”, 1955 r., str. 19).

Każda Eucharystia to nasze spotkanie ze Zmartwychwstałym. Kiedy Kościół mówi o obecności Chrystusa w Eucharystii, określa ją terminem: obecność substancjalna. (Por. EE 15). Co oznacza to rzadko używane w języku potocznym określenie? Możemy je przybliżyć przez opisanie naszego sposobu obecności w jakimś miejscu. Otóż my, ludzie, jesteśmy obecni substancjalnie tam, gdzie znajduje się nasze żywe ciało, czyli takie, w którym pulsuje krew, które jest złączone z duszą. Tak jak teraz tutaj. (możemy być myślami przy wielkanocnym stole, ale tam nie ma nas substancjalnie).

Odnosząc to do obecności eucharystycznej Jezusa Chrystusa możemy powiedzieć, że jest ona wyjątkowym sposobem Jego obecności pośród nas. A więc Jezus nie tylko żyje w naszych umysłach i sercach, nie tylko wszedł na stałe w historię ludzką jako wybitna postać historyczna. Dzięki Eucharystii zmartwychwstały Chrystus żyje realnie pośród nas – ze Swoim ciałem, krwią, duszą i Bóstwem – i umożliwia nam przez to realne spotykanie się z Nim.

W świetle tej obecności Zmartwychwstałego: Zajrzymy do grobu naszych porażek, lęków, frustracji: wydaje się nam, że są przywalone kamienieniem nie do ruszenia. Oto staje przed nami Zmartwychwstały i wyciąga do nas rękę: wyjdź na zewnątrz, dołącz do mojego zwycięstwa i mojej radości… Kolejne zaproszenie na Chrystusową drogę… W niepewności tego świata…

Kard. R. Cantalamessa, Wielki Piątek 2022: Zwrócił uwagę, że ostatnie wydarzenia przypominają nam o jeszcze jednej rzeczy: porządek tego świata może zmienić się z dnia na dzień. Wszystko przemija. Jest tylko jeden sposób, aby uciec przed nieubłaganym czasem: zwrócić się do Tego, który trwa wiecznie. I my tu zgromadzeni: „Zwróćmy się do Tego, który trwa wiecznie, zwróćmy się do niego sercem, zanim przejdziemy do Niego ciałem”.