Kategorie
Homilia

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU „C”

Wielki Post to czas łaski, czyli Bóg przybliża się do nas, abyśmy Go odrobinę lepiej poznali (=lepiej żyli). Byśmy więcej myśleli nie tyle o śmierci, ale o życiu wiecznym. Jaki masz obraz Boga, dla którego tutaj dziś przyszedłeś?

Bo może słysząc słowa Jezusa z Ewangelii: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie„, myślisz: Bóg nas straszy, grozi nam? To ma być miłość? Wypaczone pojęcia miłości i wolności. Nawrócić się, to przyjąć właściwy obraz Boga, co w konsekwencji prowadzi do zmiany życia. Nie tyle pojedynczych czynów, co mentalności, sposobu myślenia. Fałszywy obraz Boga to fałszywy obraz człowieka….

Kim jest mój Bóg? Zawsze obecny. Czy potrafisz sobie wyobrazić życie, które nie zna ani początku ani końca? Ja nie. A Bóg jest taki: On zawsze JEST. Jestem, który jestem – objawia się Mojżeszowi. Tak wiele to czytanie ze ST nam dziś mówi: Bóg ogłasza radosną dla Mojżesza i każdego człowieka obietnicę radosnej i wyzwalającej Obecności, która nigdy się nie skończy. W pełni ukaże to Orędzie Pana Jezusa: Bóg JEST Ojcem, który kocha człowieka i chce wyzwolić go z niewoli grzechu tak bardzo, że daje Osobę, która jest Mu najbliższa, swego Jednorodzonego Syna. Jest to szczyt Miłości.

Kim jest mój Bóg? Godny zaufania. Jedyny, który może przeprowadzić nas przez pustynię życia. By tak się stało, konieczna nasza postawa zaufania i posłuszeństwa. „Nie szemrajcie„. Szemranie: wszystko jest złe (Pan Bóg, żona, mąż, dzieci, politycy), tylko ja dobry… „Wiara ludzi szemrzących”…

To wezwanie można tłumaczyć następująco: zacznijcie przyjmować zrządzenia Bożej opatrzności niezależnie od tego, jakie one są. Choroba, cierpienie, smutek, zdrada – można z nimi żyć. Ojciec Pio tak napisał do swojej penitentki złożonej długotrwałą chorobą, chcąc ją pocieszyć: „Bóg dopuszcza krzyże, które musisz dźwigać, ale jednocześnie obdarza Cię swoją łaską, która jest mocą”. W naszym nawróceniu koniecznie trzeba nie tylko odczytać znaki, które Bóg objawia, ale nade wszystko musi przestać narzekać, musi bardziej zaufać Bogu. Zapytajmy się dziś: Czy umiem trwać przy Chrystusie mimo doświadczeń losu?

Jaki jest mój Bóg? Miłujący do końca, walczący o człowieka. Dlatego nas przestrzega: Jeśli się nie nawrócicie…. Obecne wydarzenia pokazują nam z bliska jak kruche jest życie człowieka. W jednym momencie człowiek może zostać wyrwany z doczesności i stanąć przed Bogiem. Można się zapytać: dlaczego oni, a nie ja? Nie znamy odpowiedzi. Ale czas przybliża nas do tego momentu, a nie oddala. A gdyby dziś: z czym stanąłbym przed Bogiem??!! Moja odpowiedzialność za życia, za czas, który teraz mam….

Jestem stworzeniem, więc doświadczam ograniczoności, bo nie jestem autonomicznym istnieniem. Ale nade mną jest Stwórca: jestem jak drzewo, które On zasadził w swoim ogrodzie. On się troszczy o mnie, aby moje życie było owocne. I przy tym ma cierpliwość do mnie większą niż ja sam. Dlatego chce nas „obkładać nawozem„. To pewien paradoks. Nawóz jak wiemy z jednej strony śmierdzi, jest czymś ohydnym. Ale z drugiej strony użyźnia. W naszej relacji z Panem Bogiem: może się wydawać, że niekiedy metody, które stosuje On wobec nas są brutalne, naruszające naszą wolność. Dziecko nie lubi, kiedy odbiera mu się zabawki. My też tego nie lubimy. Ale życie nie może być wieczną zabawą, pogonią za przyjemnością, filozofią „róbta co chceta„. Ten „ewangeliczny nawóz” jest konieczny, bo ryzyko zmarnowania życia jest całkiem realne.

Spójrzmy raz jeszcze na Mojżesza. Opisana scena ukazuje umiejętność odczytywania znaków danych przez Boga. Chodzi więc o naśladowanie Mojżesza w odpowiadaniu na Boże wezwanie. Te znaki są często zaskakujące, nieraz nawet bolesne. 11 marca 2004 roku wszystkimi wstrząsnął zamach w pociągu na przedmieściach Madrytu. Jeden z Polaków tam pracujących opowiadał, że przeżył największe rekolekcje swojego życia. Spóźnił się bowiem na pociąg, który – jak się później okazało – nigdy nie dojechał do celu. Dwustu zabitych i ponad tysiąc pięciuset rannych – to ogrom tragedii. Ten człowiek mógł być wśród nich.

Nawrócenie jest wpisane w nasze człowieczeństwo. Stanowi ono przede wszystkim powrót do wierności. Kardynał Leon Joseph Suenens mawiał: „Chrześcijanin musi być w każdej chwili gotów na dwie rzeczy: na przyjęcie Komunii Świętej i na śmierć”. Obyśmy stale mieli na uwadze tę radę. I nie stracili wiary w to, że nasze nawrócenie jest możliwe.Jan Paweł II: Rozpocznij na nowo od Chrystusa ty, który zaznałeś miłosierdzia. Rozpocznij na nowo od Chrystusa ty, który przebaczyłeś i otrzymałeś przebaczenie. Rozpocznij na nowo od Chrystusa ty, który znasz ból i cierpienie. Rozpocznij na nowo od Chrystusa ty, który doznajesz pokusy obojętności. Moje nawrócenie jest możliwe! JEZUS ciągle w to wierzy!