Droga Krzyżowa
rozważania są dokładnymi tekstami z listów Ojca Pio do przyjaciół i osób dla których był duchowym przewodnikiem.
Fragmenty pochodzą z książki: 365 dni z Ojcem Pio. Opracował Gianlugi Pasquale, przełożył Wiesław Szymona OP, Wyd. W drodze, 2019. Wyboru tekstów dokonała P.S-J.
Niech posłużą wszystkim, którzy zechcą modlitewnie przejść po śladach naszego Pana i Zbawiciela.
Stacja I – Jezus na śmierć skazany
Z listu św. o. Pio
Nie zapominajmy że przeznaczeniem dusz wybranych jest cierpienie. Cierpienie znoszone w duchu chrześcijańskim jest warunkiem wejścia do chwały, ustanowionym przez Boga, Źródło wszelkich łask i darów prowadzących do zbawienia. […]
Uniżajmy się pod Jego potężną ręką, chętnie przyjmujmy utrapienia, którymi doświadcza nas łaskawość Ojca Niebieskiego w czasie nawiedzenia. Jedyną naszą troską niech będzie: „kochać Boga i Jemu się podobać”, i nie oglądać się na nic innego. Wiemy że Bóg zawsze troszczy się o nas, bardziej niż można by to wypowiedzieć i sobie wyobrazić.
Stacja II – Jezus bierze krzyż na Swoje ramiona
Z listu św. o. Pio
We wszystkich swych zajęciach pamiętaj o obecności Bożej. Przed rozpoczęciem każdej pracy, przed przystąpieniem do każdego działania wznieś najpierw swe myśli ku Bogu i w świętej intencji Jemu ofiaruj stojące przed Tobą zadanie. Podobnie po zakończeniu zajęć nigdy nie zapominaj o dziękczynieniu, sprawdź też, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z dobrą intencją wybraną na początku. A jeśli zauważysz, że coś było niedobrze, proś Pana z pokorą o wybaczenie i zrób mocne postanowienie poprawy.
Jeśli Twoja praca nie została wykonana tak doskonale, jak postanowiłeś na początku, nie zniechęcaj się i nie poddawaj smutkowi. Cóż jesteśmy ułomni! Jesteśmy rolą, a nie każda rola przynosi owoce takie same i zgodne z pragnieniem rolnika. Zawsze jednak z pokorą uznajmy własną nędzę i pamiętajmy, że bez Bożej pomocy niczym jesteśmy.
Stacja III – Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
Z listu św. o. Pio
Bądź cierpliwy w znoszeniu swych niedoskonałości, jeżeli zależy Ci na osiągnięciu doskonałości. Pamiętaj, że jeśli chcemy postępować drogami do Niego prowadzącymi, jet to sprawa najwyższej wagi. Jeśli po tej drodze nie możesz się posuwać wielkimi krokami, poprzestań na małych kroczkach i czekaj cierpliwie, aż będziesz miał nogi skore do biegu albo raczej skrzydła do lotu. […]
Uniżaj się z miłością przed Bogiem i przed ludźmi ponieważ Bóg mówi do tych, którzy nakłaniają ucha.
Stacja IV – Jezus spotyka Swoją Matkę
Z listu św. o. Pio
Zawsze trwaj w obecności Boga, tak jak Cię tego nauczono i jak jeszcze się dowiesz. Strzeż się lęków i niepokoju, bo są to największe przeszkody na drodze do doskonałości. Złóż łagodnie swe serce w rany naszego Pana, nie czyń tego jednak na siłę. Pokładaj wielką ufność w Jego miłosierdzie i dobroć, ufaj, że nigdy Cię nie opuści, jednak z tego powodu nie zaniedbuj trzymania w objęciach Jego świętego krzyża.
Oprócz miłości naszego Pana, zalecam Ci miłość Kościoła, Jego Oblubienicy i naszej serdecznej Matki – tej umiłowanej i słodkiej gołębicy.
Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi.
Z listu św. o. Pio
Wiem bardzo dobrze, że krzyż jest poręką miłości i gwarancją przebaczenia, toteż miłość, która nie karmi się i nie żyje krzyżem, nie jest autentyczną miłością – to słomiany zapał. Wiedząc o tym, [ten] fałszywy uczeń Nazaretańczyka, bardzo boleśnie odczuwa w swym sercu ciężar krzyża i często szuka litościwego Cyranejczyka, który go podniesie na duchu i pocieszy.
Jakąż wartość może mieć ta moja miłość w oczach Boga? Boję się bardzo, że moja miłość ku Bogu nie jest autentyczną miłością. I to właśnie jest jeden spośród wielu innych mieczy, które od czasu do czasu przeszywają me serce i wtedy czuję się po prostu zdruzgotany.
Stacja VI – Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
Z listu św. o. Pio
Chcemy iść tak jak należy? Jeśli tak to, to wejdźmy na drogę, która jest najbliżej nas. Wyryj sobie mocno w pamięci to, co Ci teraz powiem: chcemy niekiedy być dobrymi aniołami, a zapominamy o tym, że trzeba być dobrymi ludźmi. Nasza doskonałość powinna nam towarzyszyć, dopóki nie spoczniemy na marach i nie zdołamy osiągnąć tego kresu bez jakiejkolwiek niedoskonałości. Nie wolno zasypiać ani zawracać, jesteśmy jak małe pisklęta i brak nam jeszcze skrzydeł. Stopniowo umieramy dla życia fizycznego i takie jest normalne prawo ustanowione przez Opatrzność. W ten sposób trzeba z dnia na dzień uśmiercać nasze niedoskonałości.
Stacja VII – Drugi upadek pod krzyżem
Z listu św. o. Pio
Nie trać odwagi z powodu małych niewierności. Czuwaj zawsze nad sobą, by w niczym nie uchybić, a gdy zauważysz u siebie jakieś braki, nie trać czasu na jałowe lamentowanie, lecz uklęknij przed Bogiem, zawstydź się z powodu swej niewierności, okaż głęboką pokorę, proś Pana o przebaczenie, przyrzeknij że na przyszłość będziesz okazywał większą czujność, a zaraz potem wstań i idź prostą drogą.
Bądźcie pewni, że upadki i niewielkie poruszenia namiętności są na tym świecie nieuniknione.
Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty
Z listu św. o. Pio
Nie dopuszczaj do swej duszy smutku, ponieważ utrudnia on działanie Duchowi Świętemu. A jeśli już chcemy koniecznie się smucić, to smućmy się, jednak dążmy do tego, żeby nasz smutek był święty, a całym jego powodem było zło, które coraz bardziej się szerzy w dzisiejszym społeczeństwie.
Stacja IX – Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem
Z listu św. o. Pio
Tymczasem proszę Cię nie trać czasu na myślenie o przeszłości. Jeśli dobrze została wykorzystana chwalmy za to Boga, jeśli źle, odwróćmy się od niej ze wstrętem i zaufajmy dobroci Ojca Niebieskiego. Staraj się raczej o to, żeby w Twym sercu zapanował pokój; może Ci w tym dopomóc pocieszająca myśl, że to co w Twoim życiu było niewłaściwe, najsłodszy Bóg już Ci wybaczył.
Stacja X – Jezus z szat obnażony
Z listu św. o. Pio
Uważajmy się za takich, jakimi jesteśmy w rzeczywistości. A jesteśmy zerem, nędzą, słabością, źródłem przewrotności niemającej granic ani zahamowań. Zdolni dobro w zło obrócić, porzucić dobro i pójść za złem, przypisać sobie dobro którego nie mamy lub tylko zostało nam użyczone, usprawiedliwiać zło i z miłości do zła się wzgardzić Dobrem Najwyższego.
Mając to mocne przekonanie:
– nie miej nigdy upodobania w samym sobie […]
– nie uskarżaj się na doznawane zniewagi, niezależnie od tego kto Cię obraził,
– wybaczaj wszystkim z chrześcijańską miłością, […]
– przed Bogiem jęcz zawsze jak nędzarz,
– nie dziw się bardzo swoim słabościom i niedoskonałościom, lecz uznaj siebie za tego, kim jesteś, wstydź się swej niestałości i niewierności wobec Boga, a zdając się na Niego i w Nim pokładając ufność, pozostań spokojnie w ramionach Ojca Niebieskiego, jak małe dziecko w ramionach matki.
Stacja XI – Jezus przybity do krzyża
Z listu św. o. Pio
Niech Cię nie przeraża krzyż. Najpewniejszym dowodem miłości jest cierpienie dla umiłowanego i jeśli Bóg z tak wielkiej miłości tyle cierpiał, to cierpienie znoszone dla niego jest Mu miłe, jako przejaw naszej miłości. Znoś cierpliwie udręki, które Pan zsyła Ci w darze, i z radością upodabniaj się do Serca Bożego […]
Udręki i krzyże zawsze były spuścizną i cząstką dusz wybranych. Im bardziej Jezus pragnie doprowadzić duszę do doskonałości, tym cięższy nakłada na nią krzyż cierpienia. Ciesz się, mówię Ci widząc swe tak szczególne uprzywilejowanie, na które bynajmniej nie zasłużyłeś. Im większe znosisz udręczenie, tym bardziej powinieneś się radować, ponieważ w ogniu udręki dusza stanie się czystym złotem, godnym przydawania blasku, niebieskiemu dworowi.
Stacja XII – Jezus umiera na krzyżu
Z listu św. o. Pio
Świętość to wznoszenie się ponad siebie samego i doskonałe zwycięstwo nad wszystkimi namiętnościami. To rzeczywiste i stałe pogardzanie sobą samym i rzeczami tego świata aż do przekładania ubóstwa nad bogactwo, upokorzenia nad chwałę, bólu nad przyjemność. Świętość jest umiłowaniem bliźniego jak siebie samego, nawet tego, który nas przeklina, nienawidzi i prześladuje, miłowaniem posuwającym się aż do czynienia im dobra. Święty to człowiek pokorny, bezinteresowny, roztropny, sprawiedliwy, cierpliwy, życzliwy, czysty, cichy, pracowity, pilnujący swych obowiązków […] Święty ma w sobie moc przeobrażenia człowieka w Boga.
Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża
Z listu św. o. Pio
Dlaczego nie potrafisz dokładnie dostosować się do woli Bożej? Dlaczego myślisz, że już nie masz pasterza, kiedy tylko fizycznie jest On daleko od Ciebie, ale duchem jest tuż przy Tobie? Najwyższy czas pozostawić za sobą to duchowe dzieciństwo i unieść ducha na wyższe rejony i tam oddychać czystym powietrzem.
Stacja XIV – Jezus złożony do grobu
Z listu św. o. Pio
Nieustannie kierujmy nasze myśli ku niebu, naszej rzeczywistej ojczyźnie, której ziemia jest tylko obrazem. Zachowujmy pogodę ducha i spokój we wszystkich zdarzeniach, radosnych i smutnych. Przystoi to nie tylko każdemu chrześcijaninowi lecz każdej duszy dobrze wykształconej w szkole cierpienia.
W tym wszystkim zawsze podtrzymują nas jeszcze racje wiary i pociechy chrześcijańskiej nadziei. Jeśli tak będziemy postępować Ojciec Niebieski złagodzi gorycz prośby balsamem swej dobroci i miłosierdzia. Do tej dobroci i miłosierdzia Ojca Niebieskiego łaskawy, dobroczynny anioł wiary radzi nam i nakłania uciekać się w żarliwej i pokornej modlitwie. […]
Módlmy się zawsze z pogodną wiarą i w spokoju ducha, bo gorąca, żarliwa modlitwa przenika niebiosa i stanowi rękojmię darów Bożych.
