Kategorie
Katecheza - Rok wiary

14. Wierzę w Pana naszego

Niejednokrotnie zdarzyło się nam przyłapać samych siebie na roztargnieniu w czasie modlitwy. W chwili późniejszej refleksji uświadamiamy sobie, że wiele słów wypowiadamy mimochodem, zapominając co oznaczają. Choćby teraz, zapytaj samego siebie, dlaczego – kiedy modlisz się psalmami – zwracają się one do Boga Wszechmogącego jako <<Pana>> i dlaczego modląc się do Drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej, Syna Bożego, mówimy <<Nasz Pan>>? Historia tego zwyczaju jest bardzo ciekawa.

Żydzi mieli tylko jedno imię na określenie Pana Boga: Jahwe. Uważali je jednak za zbyt święte, aby je wypowiadać i zastąpili je słowem <<Pan>>. Słowo to było używane przy zwracaniu się do Króla lub innych ważnych osób. Ciekawe, że i my zachowujemy ten sam zwyczaj, będący wyrazem poczucia szacunku i czci. Zwłaszcza w odniesieniu do imienia <<Jezus>>. Istnieje jednak pewna, dosyć znacząca różnica: dla ST-lnych Żydów miało ono głębokie znaczenie: zawsze kryło w sobie wielki szacunek i respekt do osoby, do której się zwracano. Weźmy dla przykładu przypowieść o ojcu: poprosił każdego ze swoich dwóch synów, aby poszli pracować w winnicy. Pierwszy odpowiedział: „Idę, panie” i nie poszedł, drugi zaś odparł: „Nie chcę„, ale później opamiętał się i poszedł. Wygląda na to, iż ten, któremu nie chciało się pracować chciał pozostać w dobrych stosunkach ze swoim ojcem, dlatego też nazwał go <<Panem>> /por. Mt 21,28-32/.

A jak jest w naszym przypadku? Myślę, że często pod słowami, których używamy, kryje się raczej rutynowe przyzwyczajenie. Tak może być w języku codziennym, jak również w naszej modlitwie. Bo kiedy np. student prosi: Panie, spraw, abym zdał ten egzamin, to użyty tutaj tytuł jest raczej wyrażeniem jakiegoś ogólnego przeświadczenia, że istnieje Ktoś bardziej od nas ważniejszy i mocniejszy, ale nie ma to zbytniego powiązania i wpływu na codzienne życie.

Być może jest to skutkiem ubóstwianej demokracji, gdzie pojęcie posiadania kogoś, kto byłby naszym panem wydaje się nam wręcz „obraźliwe„. Samo pojęcie jest jednak o wiele bogatsze. W języku łac. odpowiednikiem słowa <<Pan>> jest słowo Dominus, co dosłownie oznacza właściciela niewolników. Takie przede wszystkim znaczenie posiadało ono, kiedy zaczęto je stosować do Jezusa Chrystusa. Taki był ówczesny świat: świat panów i niewolników. Biczowanie czy ukrzyżowanie to niektóre tylko z kar, jakie stosowano wobec niewolników w tamtej epoce. I nie możemy zapominać o tej sytuacji, gdyż właśnie do niej się odnosimy mówiąc: <<Wierzę w Jezusa Chrystusa Pana Naszego>>.

Taka jest bowiem fundamentalna prawda: On jest naszym Panem, naszym właścicielem. Wiem, że w pierwszej chwili może cię to szokować. Ale pomyśl spokojnie: On nas zbawił, wykupił nas i w ten sposób należymy do Niego. To prawda, że bardzo trudno nam sobie wyobrazić, co w rzeczywistości oznacza należeć do Jezusa Chrystusa. On sam przewidział te nasze wątpliwości, dlatego też posłużył się innym obrazem, dla ukazania prawdziwej relacji jaka nas z Nim łączy. Nawiązując do słów psalmu, który mówi, że jesteśmy <<jego owczarnią i owcami Jego pastwiska>>, powiedział nam: <<Ja jestem Dobrym Pasterzem>>.

Należymy do Naszego Pana, który jest zarazem naszym Przyjacielem, tak jak owce należą do swojego pasterza. Dlatego też nosimy specjalny znak, który potwierdza tę naszą przynależność. To na chrzcie św. Nasz Pan oznaczył nas tym znakiem: znakiem Krzyża. Choć jest to znak dla nas niewidzialny, to nie można go w żaden sposób zmazać. I wcale nie dlatego otrzymaliśmy ten znak, tak jakby Nasz Pan miał trudności ze zidentyfikowaniem nas. Nie, On będąc Dobrym Pasterzem, zna każdego z nas po imieniu. Bardzo dobrze orientuje się również, która z jego owiec zabłąkała się i trzeba ją z powrotem przyprowadzić; i wskazuje jak jej pomóc. To wszystko czyni za pośrednictwem Kościoła, który narodził się z Jego przebitego boku, tam na Kalwarii, gdzie zawisł na krzyżu dla naszego ocalenia. Krzyż staje się więc nie tylko drzewem życia, ale też znakiem rozpoznawczym przynależności do owczarni-wspólnoty życia.

I jeszcze jeden element naszej przynależności do Jezusa. Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nam, że „bardzo często w Ewangeliach ludzie zwracają się do Jezusa, nazywając Go <<Panem>>. Tytuł ten świadczy o szacunku i zaufaniu tych, którzy zbliżają się do Jezusa oraz oczekują od Niego pomocy i uzdrowienia” /n.448/. Należymy do Niego i On nie chce nas stracić. Kiedy owca odłączy się od stada i zaplącze się gdzieś w chaszczach, pasterz zaraz idzie za nią, aby ją uwolnić. Ta jednak nie poddaje się spokojnie jego działaniu, lecz cały czas usiłuje się wyrwać i uciec. Pasterz musi więc użyć siły, aby ją uratować, musi jej pomóc pomimo oporu z jej strony. Coś podobnego dzieje się z człowiekiem, z jego duszą, która miała nieszczęście zaplątać się w grzech ciężki: opiera się niejednokrotnie łasce, która pragnie ją uwolnić, naciskana jest przez pokusę, aby ją odrzucić. Na całe szczęście Jego moc jest potężniejsza i trzeba tylko ufnie jej zaufać. Trzeba zwrócić się z całą świadomością do Jezusa jako Naszego Pana i poddać się Jego boskiemu panowaniu. Bo jak mówi cytowany przed chwilą Katechizm „Imię <<Pan>> oznacza Boskie panowanie. Wyznawać lub wzywać Jezusa jako Pana, oznacza wierzyć w Jego Boskość. <<Nikt…nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: +Panem jest Jezus+>> /1 Kor 12,3/„/n.455/. Czyńmy to dziś bardziej świadomie.