Wierzyć w Jezusa w Kościele
„Niech się nie trwoży serce wasze„. Codziennie słyszymy: dziś zmarło tyle osób na koronawirusa. Wiadomość powtarzana przez tyle dni jakby nam spowszedniała. Z drugiej strony boimy się śmierci, odpychamy myśli o własnej śmierci. A przecież każdemu z nas przyjdzie kiedyś umrzeć. Jezus przychodzi dziś, aby wlać w nasze serca otuchę i pewną nadzieję. Chcesz ją przyjąć? Wiara.
„Wierzycie w Boga?„. Jak to? Inaczej by nas tu nie było. Ale może dziś tak na spokojnie zapytajmy się odważnie: – a może moja wiara jest po prostu tradycją, przyzwyczajeniem, religijnym zwyczajem czy światopoglądem? Co jest więc probierzem prawdziwości wiary? Wiara w Jezusa: „I we Mnie wierzcie„. Spotkanie Jezusa i przyjęcie Go jako jedynej drogi, na której mogę widzieć swoje życie w świetle pełnej Prawdy i prowadzącej do pełni Życia. Prawdy wiary mówią: „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Tego nikt z nas nie uniknie. Chcesz na tym sądzie stanąć samemu czy mieć obok siebie Jezusa? Tego, z którym szedłeś całe życie. W tej chwili: idziesz z Nim? Jest ci z Nim po drodze?
Cel misji Jezusa: On przyszedł po to, aby dać nam udział w niewypowiedzianej radości, płynącej z wiecznego udziału w Miłości. Inaczej wtedy rozumiemy śmierć: gdy ją przeżywamy z Jezusem, On nas zabiera, aby dać nam udział w tym, co sam przygotował swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Stąd nasze życie, jeśli jest w jedności z Chrystusem, nie jest zwykłym zdążaniem do śmierci. Mądrość, która płynie z wiary zachęca do troski o to, aby nasza droga była z Jezusem. A być na niej to wykonywać dzieła Jezusa, to pełnić wolę Ojca w swojej konkretnej sytuacji. Być pod panowaniem Życia. Przejść przez bramę śmierci ze Zmartwychwstałym: to pewność nadziei na życie bez końca.
A gdzie Go spotkać? W Kościele. I czyt. = natura Kościoła (1. zbawienie; 2. dzieła miłosierdzia). Dajemy się indoktrynować przez media, które nie mają pojęcia (świadomie nie chcą?) czym jest Kościół. „Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły” – istota misji Kościoła: najpierw głosić słowo, ale też nie zaniedbać troski o człowieka. Dla Kościoła człowiek jest jednością duchowo-cielesną. Pytają dziś niektórzy: co Kościół robi dla chorych w dobie koronawirusa??? – (wizja świecka Kościoła jako organizacji społecznej). Przywołajmy więc trochę danych (tylko sióstr zakonnych; więcej – poniżej): w dobie epidemii 377 sióstr posługuje we wszystkich województwach w związku z brakami personalnymi spowodowanymi epidemią. Dodatkowo 483 siostry pracują na co dzień w placówkach medycznych, pomocy społecznej i opiekuńczo-wychowawczych, 32 jest lekarkami, a 1020 pielęgniarkami – poinformowały żeńskie zgromadzenia zakonne. I więcej: Żeńskie zgromadzenia zakonne prowadzą w Polsce m.in. szpital z 84 łóżkami; 37 zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych dla 2600 osób; cztery zakłady rehabilitacyjne; 56 domów pomocy dla dzieci i młodzieży dla ponad 3800 osób; 60 domów pomocy społecznej dla dorosłych – ponad 4300 osób; osiem placówek całodobowej opieki dla chorych i niepełnosprawnych – ok. 160 osób; 30 prywatnych domów opieki dla osób starszych i chorych – ok. 1000 osób; siedem domów dla matek z małoletnimi dziećmi – 72 osoby; 80 stołówek dla bezdomnych i punktów wydawania żywności; 120 placówek opiekuńczo-wychowawczych dla dzieci i młodzieży specjalnej troski, sierot naturalnych i społecznych dla 1700 osób oraz 80 świetlic środowiskowych dla 2700 dzieci i młodzieży. (więcej: na stronie www parafii). Ale Kościół nie jest organizacją pozarządową, ani religijnym ramieniem państwa!
Po co Kościół? W Kościele najpewniejsza droga z Jezusem. Tu mogę Go na pewno spotkać, tu mogę z pewnością doświadczyć mocy Jego łaski, choćby w sakramentach. Tu uczę się miłości ofiarnej przez Eucharystię. Czy mogę Go spotkać poza Kościołem? Być może… Czy jednak mądrym jest wybierać „być może” przed, wobec „na pewno” ???!!!
Jak żyć w Kościele, słuchać głosu Boga? Papież Franciszek (3.05): Głos Boga nigdy nas nie zmusza: Bóg składa propozycję, nie narzuca się. Natomiast zły głos uwodzi, atakuje, zmusza: rozbudza oślepiające złudzenia, kuszące, ale ulotne emocje. Początkowo schlebia, sprawia, że wierzymy, iż jesteśmy wszechmocni, ale potem pozostawia nas z pustką wewnętrzną i oskarża: „Jesteś nic nie wart”. Natomiast głos Boga napomina nas z wielką cierpliwością, ale zawsze dodaje nam otuchy, pociesza nas: zawsze podsyca nadzieję. Głos Boga posiada perspektywę, natomiast duch złego prowadzi ciebie do muru, wiedzie w zaułek.
Kolejna różnica. Głos nieprzyjaciela odwraca naszą uwagę od teraźniejszości i chce, byśmy skupili się na lękach przed przyszłością – nieprzyjaciel nie lubi chwili obecnej – lub na smutkach przeszłości: sprawia, że wynurzają się gorycz, wspomnienia o doznanych krzywdach, o tych, którzy nas skrzywdzili, wiele złych wspomnień. Natomiast głos Boga mówi w czasie teraźniejszym: „Teraz możesz czynić dobro, teraz możesz realizować kreatywność miłości, teraz możesz wyrzec się żalów i poczucia winy, które trzymają twoje serce w niewoli”. Ożywia nas, prowadzi naprzód, ale mówi do chwili obecnej: teraz..
Prawda Jezusa jest klarowna i pełna nadziei: „abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem„. Tylko Zmartwychwstały może nas przez bramę śmierci bezpiecznie przeprowadzić. Daje nam siebie w Eucharystii: przyobleka naszą słabość w moc i nieśmiertelność.
Czy dziś Jezus Chrystus jest twoją drogą, prawdą i życiem? Droga: uświęcenie umysłu. Prawda: uświęcenie woli. Życie: uświęcenie serca.
PS: DZIEŁA KOŚCIOŁA W POLSCE
Warto przypomnieć, że Kościół katolicki w Polsce (podaję dane za ks. Łukaszem Bisiem) prowadzi dla dzieci i młodzieży obciążonych ubóstwem: 92 domy dziecka, 27 domów matki i dziecka, 27 burs, 378 świetlic terapeutycznych, 30 centrów interwencji kryzysowej, 105 podwórkowych klubów, 257 ośrodków kolonijnych, 21 telefonów zaufania i 65 funduszów stypendialnych.
Prowadzi też dla osób starszych: 160 domów pomocy społecznej, 69 klubów seniora i 67 środowiskowych domów samopomocy.
Dla osób uzależnionych: 62 punkty konsultacyjne dotyczące problemów alkoholowych, 21 ośrodków terapii uzależnień dla dorosłych i 10 dla dzieci.
Dla osób niepełnosprawnych: 116 wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego, 108 warsztatów terapii zajęciowej, 18 zakładów aktywności zawodowej, 81 gabinetów rehabilitacyjnych, 16 centrów opieki dziennej i 34 ośrodki wychowawcze.
Dla bezdomnych: 302 punkty pomocy doraźnej, 286 punktów wydawania odzieży, 121 mieszkań chronionych, 61 schronisk dla kobiet i mężczyzn, łaźnie, przytuliska, ogrzewalnie i noclegownie.
Dla bezrobotnych: 8 centrów aktywizacji, 12 klubów integracji społecznej, 6 świetlic i 20 spółdzielni socjalnych.
Dla migrantów i uchodźców: 15 diecezjalnych centrów pomocy migrantom i uchodźcom, 2 domy dla repatriantów i 12 innych ośrodków pomocowych.
Ponadto instytucje kościelne prowadzą: 122 stacje opieki medycznej, 63 zakłady opiekuńczo-lecznicze, 61 hospicjów domowych, 40 hospicjów stacjonarnych, 270 jadłodajni, 19 aptek i 21 poradni środowiskowych.
Działa też 110 magazynów dystrybucji nadwyżek żywności PEAD oraz 92 magazyny do przechowywania ubrań i sprzętu.
Żeńskie zgromadzenia zakonne – prężne i skuteczne
Poza tym żeńskie zgromadzenia zakonne prowadzą 30 zakładów opiekuńczo-leczniczych, 17 gabinetów lekarskich, 8 zakładów rehabilitacyjnych, 2 hospicja, 65 ośrodków wychowawczych, 65 domów dziecka, 54 domy pomocy społecznej dla dzieci i 62 dla dorosłych, 14 placówek zapewniających całodobową opiekę niepełnosprawnym, 8 domów dla matek z małymi dziećmi, 2 przytuliska dla bezdomnych, ponad 80 stołówek dla biednych oraz 31 okien życia (w których uratowano ponad 100 dzieci).
Ponadto siostry zakonne pracują w 121 szpitalach, 20 przychodniach i 23 hospicjach prowadzonych przez inne podmioty niż kościelne. 34 zakonnice pracują jako lekarki, a 1162 jako pielęgniarki.
Z kolei zakony męskie prowadzą 6 szpitali, 12 hospicjów, 8 przychodni i ośrodków zdrowia, 24 domy opieki, 14 młodzieżowych ośrodków wychowawczych i 13 ośrodków terapii dla osób uzależnionych.
Poza tym przy parafiach i wspólnotach zakonnych działa 76 poradni psychologiczno-pedagogicznych, 126 świetlic dla dzieci, 49 kuchni dla ubogich, 38 ośrodków pomocy rodzinie oraz 30 warsztatów terapii zajęciowej dla niepełnosprawnych.
Caritas pomaga od lat
Jest jeszcze Caritas, który prowadzi ponad 900 placówek (m.in. 160 stacji opieki, 14 poradni lekarskich, 66 stacjonarnych zakładów rehabilitacyjnych, 44 hospicja czy 114 wypożyczalni sprzętu medycznego) oraz organizuje około 1100 akcji i projektów rocznie, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Najbardziej znana inicjatywa Caritasu to Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, dzięki której w ciągu 25 lat sprzedano ponad 50 milionów świec, z których dochód przeznaczono na wsparcie dzieci, zwłaszcza z najbiedniejszych rodzin.
W ramach pomocy żywnościowej Caritas przekazuje artykuły spożywcze najbardziej potrzebującym (przykładowo: od 1 sierpnia 2017 roku do 30 czerwca 2018 roku przekazał on 282 tysiącom osób 14 417 ton produktów o wartości ponad 60 milionów złotych). Zorganizował też 1352 warsztaty kulinarne, dietetyczne i dotyczące przeciwdziałania marnowaniu żywności.
Te dzieła by nie powstały, gdyby nie wsparcie wiernych
To tylko część różnorodnej działalności społecznej Kościoła, nie licząc innych inicjatyw, np. w sferze kultury czy nauki. W czasie obecnej pandemii aktywność kościelna na rzecz dobra wspólnego i bliźnich w potrzebie wcale nie zmalała, lecz zmieniła nieco swój charakter w zależności od warunków i wymagań, jakie niesie ze sobą rozwój sytuacji.
Wymuszona kwarantanna postawiła Kościół w ciężkiej sytuacji, także finansowej. Wiele z wymienionych wyżej dzieł nie byłoby możliwych bez wsparcia materialnego ze strony zwykłych katolików. Dalsze istnienie wielu przedsięwzięć stoi więc pod znakiem zapytania. Także parafie bez coniedzielnej hojności wiernych przeżywają duże trudności. Ci z nas, którzy mają świadomość, iż są częścią Kościoła, powinni o tym pamiętać i dawać dowód swej tożsamości, także w formie namacalnej.
