Wstęp do Konferencji Liturgicznych Parafii pod wezwaniem Św. Ojca Pio w Rudniku
Słowa świętego Augustyna: „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu” nie są jedynie ładną sentencją. To jest niepodważalny fakt. Ale prawdziwości tych słów doświadczy ten człowiek, który na serio da Bogu najbardziej zaszczytne miejsce na podium swojego życia.
Jaka z tego płynie dla nas nauka? Myślę, że przede wszystkim powinniśmy dzisiaj zapytać siebie, czy jesteśmy ludźmi wewnętrznie i zewnętrznie spójnymi. Czy nasze słowa są potwierdzone czynami?
Najważniejszym i jednocześnie najpiękniejszym celem, do którego zmierzamy, jest wieczne szczęście i to tak wielkie, że żadne oko jeszcze go nie widziało, żadne ucho nie usłyszało, żadne serce nie zdołało pojąć. Tak wielkie rzeczy przygotował nam Bóg (por. 1 Kor 2,9). Na ziemi tylko dzięki liturgii Mszy Świętej spotykamy żywego Jezusa. (Oczywiście, konsekwencją liturgii Mszy św. jest obecność żywego Jezusa w Hostii, przechowywanej w Tabernakulum – symbolu ciągłej obecności Boga pośród nas.). Nie Jego symbol ani Jego wyobrażenie! Bo tylko podczas przeistoczenia chleb staje się Ciałem!, wino staje się Krwią! Dlatego udział w liturgii jest tak ważny i nie można go niczym zastąpić – samotna modlitwa na łonie natury jest piękna i potrzebna, ale nie jest tym samym, co wspólnotowa modlitwa i udział w świętym misterium męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Tak, jedynie głęboko przeżyta Msza Święta pozwala na sakramentalne, osobiste i wręcz intymne spotkanie się ze zmartwychwstałym Panem. Prowadzone przez nas katechezy mają stanowić pomoc w przeżyciu tego spotkania z Jezusem. Nie są więc wykładem ani z liturgiki, ani tym bardziej z teologii. Przytoczone w nich wyjaśnienia poszczególnych pojęć, choć opierają się na dokumentach Kościoła Katolickiego, nie są definicjami w sensie naukowym czy słownikowym. Sugestie dotyczące duchowego przeżywania poszczególnych części Mszy Świętej mają charakter osobisty i nie aspirują, by stać się teologicznym komentarzem do Eucharystii. Jestem przekonany, że katechezy, które chcemy zaproponować wpłyną na lepsze zrozumienie poszczególnych elementów Mszy Świętej, jak i przyczynią się do zakorzenienia w nas odpowiednich znaków i gestów. Mamy tworzyć zgromadzenie eucharystyczne na chwałę Pana i naszego pełniejszego uczestnictwa. Nie mają one na celu pouczania, wprowadzania rewolucji. Chcemy stworzyć pewną tradycję w naszej parafii. Ujednolicić nasze wspólne przeżywanie najpiękniejszej modlitwy jaką dostaliśmy od naszego Pana. Najkrócej ujmując naszym pragnieniem jest: aby wszyscy świadomie uczestniczyli w Eucharystii i pamiętali, że jest Ona najwyższym aktem, szczytem kultu, którym otaczamy Boga i aktem, przez który Bóg uświęca nas. Misterium, które celebrujemy winno więc wzbudzać w nas najwyższy szacunek. Największą naszą radością będzie to, jeśli te katechezy pozwolą choć jednej osobie odkryć wspomniane wyżej szczęście i przez pełniejszy udział w liturgii zbliżyć się do Boga chociaż o jeden mały kroczek.
Wszystkie informacje, które pragniemy przekazać opieramy na najważniejszych dokumentach Kościoła.
- Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego-( OWMR-proszę abyście zapamiętali ten skrót, ponieważ bardzo często będzie przewijał się w naszych katechezach) OWMR zawiera m.in. zbiór podstawowych norm, regulujących sposoby odprawiania Mszy Św. w zwyczajnej formie rytu rzymskiego. –
- Wskazania Episkopatu Polski- dokument zawierający wytyczne dla księży i wiernych jak godnie i zgodnie z przepisami Kościoła powinna być sprawowana Najświętsza Eucharystia.
- Katechizm Kościoła Katolickiego –oficjalna wykładnia doktryny wiary i zasad moralności Kościoła Katolickiego;
- Instrukcja „Redemptionis Sacramentum” Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów- mówiąca o tym, co należy zachowywać a czego uniknąć w związku z Najświętszą Eucharystią;
- Encyklika „Ecclesia De Eucharista” Ojca Świętego Jana Pawła II- mówiąca o Eucharystii w życiu Kościoła.
Dokumentów jest tak wiele, że nie sposób ich wszystkich przytoczyć.
Długo można wyliczać różne zachowania ludzi wchodzących do świątyni. Można ich łączyć w poszczególne grupy lub podgrupy, można wyśmiewać ich gesty i ruchy. Ale podczas tej wyliczanki warto zadać sobie pytanie, czy istnieje jakiś kanon właściwych, pożądanych zachowań, do których używania można a nawet należy namawiać wszystkich wiernych w naszej parafii. Odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. Tak, istnieje! Właśnie w liturgii, w relacji między człowiekiem a Bogiem, w relacji wspólnoty Kościoła z Bogiem niemal każde zachowanie ma swój głęboki sens, swoje teologiczne i duchowe uzasadnienie. Wydaje się, że cała gama zachowań niewerbalnych, którymi porozumiewamy się na co dzień, w liturgii nabiera szczególnego znaczenia. Każdy gest, którym posługujemy się w liturgii, powinien mieć odbicie w naszej postawie wewnętrznej, w nastawieniu i intencji. To bardzo ważne, aby każdy, kto wykonuje jakiś gest, wiedział, co robi i po co to robi, aby za gestem ciała szedł gest serca i duszy.
Szczęść Boże
